Do rozpoczęcia wiosennej rundy w piłkarskiej trzeciej lidze pozostał niespełna tydzień. Rozgrywki zostaną wznowione w najbliższą sobotę (po przełożeniu pierwszej serii z 15 i 16 marca). W niektórych zespołach nadal trwają kadrowe roszady. Tak jest m.in. w Ładzie Biłgoraj, z której w ostatniej chwili odszedł Roman Żuchnik, przenosząc się do Wisły Sandomierz.
Żuchnik od dłuższego czasu prowadził rozmowy z Wisłą, jednak oficjalnie deklarował chęć pozostania w Biłgoraju, dzięki czemu otrzymał zaległe pensje. Po zainkasowaniu części pieniędzy oznajmił, że chce występować w Sandomierzu. - Trochę byliśmy zaskoczeni decyzją Romana, ale to jego wybór - powiedział trener Jerzy Bojko. - W tej sytuacji przełożenie pierwszej serii wiosennych spotkań jest nam na rękę. Teraz testujemy dwóch nowych zawodników.
W Biłgoraju pojawili się Paweł Zajączkowski - 20-letni defensywny pomocnik, grający ostatnio w Sparcie Oborniki Wlkp. (lider IV ligi wielkopolskiej) oraz Marek Pyda - 21-letni napastnik piątoligowego Olimpiakosu Tarnogród.
- Obaj mogą uzupełnić nasz skład, ale decyzje zapadną dopiero w tym tygodniu - dodał trener Bojko. - Zajączkowski grał dobrze, poznał nasze warunki i czekamy na jego odpowiedź. Być może sprawdzimy jeszcze jednego zawodnika, z Gwarka Zabrze. W tym tygodniu planujemy rozegranie jeszcze dwóch sparingów.
Łada rozegrała mecz kontrolny z IV-ligową Victorią Łukowa Chmielek, wygrywając 4:0 (2:0) po bramkach Ireneusza Zarczuka (w 30, 50 i 75 min) oraz Ernesta Chomicza (40 min). Łada: Janowski (46 Kielarski) - Kasiak, Bartnik, Pieczykolan - Rybak, Wachowicz (60 Staszczak), Zajączkowski, Bubiłek, Chomicz - Zarczuk, Polak (46 Pyda).
(art)
Piłkarze Motoru i Lewartu odpoczywali w miniony weekend. Nasi trzecioligowcy nie znaleźli boiska, na którym można byłoby rozegrać mecze kontrolne. Motor ograniczył się do wewnętrznych gier, podczas których ćwiczono poszczególne elementy gry. Podobne zajęcia mieli lubartowianie. Dzisiaj okaże się czy Lewart zasili Grzegorz Pastusiak. - Widziałem go tylko w jednym sparingu, a to za mało, aby wyrobić sobie jakieś zdanie -powiedział Jerzy Krawczyk, trener Lewartu. - Mimo to, przedstawiliśmy Grzegorzowi nasze warunki. W poniedziałek ma dać odpowiedź.
(tor)
Reklama













Komentarze