Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

KARATE TRADYCYJNE

Sukcesem gospodarzy zakończył się trójmecz Polska - Litwa - Ukraina rozegrany w Lubelskiej Akademii Karate. Polskę reprezentowali wyłącznie zawodnicy z Lubelszczyzny: Daniel Iwanek (Lubelski KKT) oraz Łukasz Kuśmierz i Łukasz Urbaniak (obaj Zamojski KKT). Nasz as atutowy - Iwanek, okupił występ kontuzją; przeciwnik złamał mu nos. Ekipy ze Wschodu przyjechały do \"Koziego Grodu” w bardzo mocnych składach. Litwini w swoich szeregach mieli Giedrusa Svetauskasa, trzeciego zawodnika Mistrzostw Europy, a Ukraińcy - Władimira Puchę, brązowego medalistę mistrzostw świata. W meczu naszych rywali Litwa wygrała z Ukrainą 18:8. Polska rozprawiła się z Litwą 14:4. Najlepszą, zwycięską walkę, stoczył Iwanek z Rytisem Bubleviciusem. W ostatnim spotkaniu turnieju nasi karatecy prowadzili już z Ukraińcami, gdy w jednej z walk kontuzji doznał Daniel. Przeciwnicy zostali wykluczeni z rywalizacji i zwycięstwo przypadło Polakom. Honorowy patronat nad imprezą objął Urząd Marszałkowski. Sędzią głównym zawodów był Andrzej Maciejewski, a jednym z gości Włodzimierz Kwieciński, prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego. W tym roku na Lubelszczyźnie odbędą się jeszcze mistrzostwa Polski (w kwietniu w Puławach) oraz trzecia edycja ligi karate (w Lublinie). (ogor) Daniel Iwanek: Karate to... nie szachy - Mam złamany nos, ale to był tylko przypadek. Uderzenie nie było nawet za mocne. Zachwiałem się i dostałem nogą. Ostatnio byłem trochę przemęczony. Wziąłem udział w 17 pokazach oraz seminarium. Zabrakło mi trochę koncentracji. Ale nie ma o czym mówić, karate to przecież nie szachy - opowiada Daniel Iwanek. • Długo będziesz odpoczywał? - Dopiero mam pójść do szpitala. Nie wiem, czy będą miał składany nos, czy nie. Lekarze zdecydują, kiedy będę mógł znowu walczyć. • A już w sobotę w Łodzi są ważne zawody... - Eliminacje do zawodowej Polskiej Ligi Karate. Awans może wywalczyć tylko ośmiu zawodników. Chciałem znaleźć się w tej grupie, ale teraz wszystko stanęło pod znakiem zapytania. • Rywalizacja z Litwinami i Ukraińcami była taka ostra? - Walki były zacięte i stały na wysokim poziomie. Rywale wystawili bardzo dobre składy, ale wszystko toczyło się fair. Wygraliśmy w pełni zasłużenie. W tej ostatniej pewnie zwyciężyłbym przed czasem... Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama