Osiem punktów, pięć strzelonych goli, zero straconych - taki jest dorobek lubelskiego Motoru po rozegraniu czterech meczów w rundzie rewanżowej piłkarskiej III ligi. W ostatnim spotkaniu drużyna prowadzona przez trenera Romana Dębińskiego pokonała na swoim boisku tarnowską Unię 2:0.
Spotkanie z Unią zaczęło się od zdecydowanych ataków gospodarzy. Z kolei Unia zastosowała podobną taktykę jak podczas meczu w Lubartowie, gdzie pokonała Lewart 2:0. Tarnowianie skoncentrowali się na defensywie, czekając na okazje do kontr. Należy przyznać, że kilka z nich było bardzo groźnych. W 4 min Krzysztof Palej, czołowy snajper Unii, strzelił z ostrego kąta (z 6 m), ale Artur Sejud pewnie złapał piłkę. W 10 i 12 min gorąco było pod tarnowską bramką. Dwukrotnie uderzał Andrzej Gutek, minimalnie obok słupka. Później obejrzeliśmy dwie kontry gości. W 22 min Łukasz Chrobak trafił z 12 m w słupek, a w 38 min Wstępnik uderzył z 7 m, ale kapitalną interwencją popisał się lubelski bramkarz, wciąż niepokonany w wiosennej rundzie.
Po zmianie stron szczęście wreszcie uśmiechnęło się do Motoru. W 68 min Radosław Szynkaruk, który chwilę wcześniej zastąpił Marcina Lutego, strzelił z 25 m, z lewej strony boiska. Uderzenie nie było zbyt silne, jednak sprawiło problem Jarosławowi Palejowi. Piłka odbiła się od bramkarza Unii i stojący w pobliżu Piotr Prędota nie miał problemu z umieszczeniem futbolówki w siatce. Strata gola zburzyła taktykę Unii. Teraz goście musieli śmielej ruszyć do ataku, narażając się na kontry Motoru. Po jednej z nich lublinianie zdobyli kolejną bramkę. Na listę strzelców wpisał się Marcin Popławski, popisując się kapitalnym uderzeniem w \"okienko”.
Artur Toruń
BRAMKI
1:0 - Prędota w 68 min, 2:0 - Popławski 77 min.
SKŁADY
Motor: Sejud - Palica, Garwoła (56 Ptaszyński), Wieleba - Syroka (70 Jakubczak), Maziarz, Gutek, Ryczek, Luty (59 Szynkaruk) - Prędota (81 Ławecki), Popławski.
Unia: J. Palej - Babiarz (85 Ł. Bartkowski), D. Bartkowski, Dzięciołowski, Mikoś - Radliński, Wstępnik, Chrobak, Kędzior - K. Palej (75 Jędrusik), Hołda (70 Jarmuła).
Żółte kartki: Ryczek (M) - Wstępnik (U).
Sędziował: Andrzej Mrowiec (Katowice). Widzów - 1000.
Zasłużona wygrana
Lubelscy piłkarze nadal grają mało zdecydowanie, trochę bojaźliwie, ale należy pamiętać, że nawet najmniejsze potknięcie może ich pozbawić szansy na utrzymanie się w III lidze. Takie obciążenie nie sprzyja stworzeniu ładnego widowiska. W każdym kolejnym spotkaniu widzimy jednak postęp. Jest dużo walki, która na razie przynosi efekt i lublinianie nadal liczą się w rywalizacji o trzecioligowy byt.
- Byliśmy lepsi, stworzyliśmy więcej sytuacji do strzelenia goli, dlatego nasze zwycięstwo jest w pełni zasłużone - powiedział Roman Dębiński, trener Motoru. - Wprawdzie nadal gramy nerwowo, ale mimo wszystko, z meczu na mecz coraz lepiej.
Zdobywcy bramek otrzymali od Grzegorza Kurczuka, ministra sprawiedliwości, po sto złotych dodatkowej premii.
Komentarze