Biegnie do Watykanu przez Międzyrzec Podlaski. Codziennie pokonuje po 70 km
Maratończyk Piotr Kuryło biegnie do Watykanu na kanonizację papieża Jana Pawła II. W czwartek zatrzymał się w Międzyrzecu Podlaskim.
- 20.03.2014 14:00

Przed nim ponad 2 tys. kilometrów. Wystartował w sobotę ze Studzienicznej w woj. podlaskim. - To symboliczne miejsce, bo młody Karol Wojtyła bywał tam na spływach kajakowych, a później przyjechał jako papież - tłumaczy Kuryło.
Biegacz codziennie pokonuje ok. 70 km. - Z Międzyrzeca Podlaskiego kieruję się na Radzyń Podlaski, a później na Borki, gdzie mam nocleg - precyzuje.
Na dłuższy, dwudniowy przystanek maratończyk zatrzyma się dopiero 30 marca w Nowym Sączu. Granicę Polski ma przekroczyć 1 kwietnia w Piwnicznej Zdroju. - Dalej będzie Słowacja, Węgry, Austria i Włochy. Najtrudniej będzie w górach na Słowacji i w Alpach - przypuszcza 41-latek z Pruski Wielkiej k. Augustowa.
Dlaczego biegnie? - Jako maratończyk uważam, że bieg to najodpowiedniejsza forma oddania czci Papieżowi Polakowi - podkreśla. - Biegnę w intencji pokoju na świecie, zwłaszcza na Ukrainie - dodaje.Na trasie 41-latek odmawia różaniec w powierzonych mu intencjach, które otrzymuje od ludzi m.in. za pośrednictwem sms-ów. W Międzyrzecu Podlaskim maratończyk zapalił znicz przy pomniku Papieża Jana Pawła II, a burmistrz Artur Grzyb zaprosił go na obiad. - Otwarty i towarzyski. Z takim maratończykiem można biegać - twierdzi burmistrz.
Kuryło spotkał się też z lokalnymi biegaczami, którzy odprowadzili go do Radzynia Podlaskiego. - Przyznam, że to jak dotąd najliczniejsza eskorta - żartował pan Piotr. - Biegnę z nim od Łosic (woj. mazowieckie). To wielki wyczyn, bo pokonywanie 70 kilometrów przez ponad 30 dni to nadludzki wysiłek - ocenia Zbigniew Bonecki z Międzyrzeca Podlaskiego.
41-latek na swoim koncie ma kilkanaście różnych wypraw, m.in. roczny bieg dookoła świata, który nazwał "biegiem dla pokoju". Biegł od 7 sierpnia 2010 r. do 6 sierpnia 2011. Do celu chce dotrzeć ok. 27 kwietnia.
Reklama













Komentarze