Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zadecydowała trudna sytuacja ekonomiczna

• Od prawie czterech miesięcy jest pan prezesem zarządu radzyńskiego \"Bacutilu”. Co zadecydowało o powierzeniu panu tego stanowiska przez Radę Nadzorczą?
- Trudna sytuacja ekonomiczna firmy, będącej od czterech lat spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, w której 51 procent udziałów ma małżeństwo z Warszawy, pochodzące z powiatu radzyńskiego. Natomiast pozostałe należą do Skarbu Państwa. • A konkretnie? - Spadek sprzedaży naszych wyrobów, a więc pasz i koncentratów dla wszystkich zwierząt hodowlanych, co jest wynikiem trudnej sytuacji polskiego rolnictwa. Miniony rok zamknęliśmy niewielką stratą. Wprawdzie była ona mniejsza, niż w poprzednim okresie obrachunkowym, ale wzbudziła niepokój wśród udziałowców. Jesteśmy już po wstępnej restrukturyzacji. W ramach zwolnienia grupowego, załoga zmniejszyła się o 40 osób. Obecnie liczy tylko 70 pracowników. Zamknięty został zakład utylizacji odpadów zwierzęcych, w Worońcu koło Białej Podlaskiej. • Zapewne zarząd przedsiębiorstwa podjął już konkretne przedsięwzięcia mające poprawić tę sytuację? - W najbliższym czasie zamierzamy unowocześnić linię produkcyjną, która pozwoli zmniejszyć nam koszty produkcji. Rozszerzymy także asortyment wyrobów o nowe pasze dla ryb. W grę wchodzi również nasza duża ekspansja handlowa. Planujemy unowocześnić kotłownię olejową, co wpłynie na mniejsze koszty produkcji pasz. Rozmawiał

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama