Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jedno imię wystarczy

Jakub, Michał i Adrian to imiona najczęściej nadawane chłopcom na naszym terenie. Wśród dziewczynek najwięcej jest Julii, Wiktorii i Natalii. Wzorców dostarczają polskie seriale telewizyjne.
Wygląda na to, że Julka z \"Na dobre i na złe” wyparła bardzo popularne w poprzednich latach Zuzanny i Pauliny. Często wybieranym imieniem dla dziewczynek jest Anna. Popularne są też Dawid, Kacper, Mateusz, Bartłomiej, Paweł a także Weronika i Patrycja. Nie każde wymarzone przez rodziców imię może się znaleźć w akcie urodzenia. Niektórzy są zaskoczeni, kiedy dowiadują się, że pisownię zagranicznego imienia należy spolszczyć. W bialskim USC pojawili się rodzice upierający się przy imieniu Michael dla swojego potomka w takiej wyłącznie pisowni. Nie chcieli słyszeć o zamianie na Majkel. Ojciec przyniósł nawet ze sobą plakat Michaela Jacksona. - W takich przypadkach potrzebna jest zgoda Rady Języka Polskiego działającej przy PAN w Warszawie - mówi Stanisława Jaskólska, kierownik USC w Białej Podlaskiej. Formalności jednak trwają długo i nie wiadomo, czy odpowiedź będzie pozytywna. A tamci rodzice zgodzili się w końcu na Michała. Bywały też pomysły typu Kewin czy Enrike. Ekscentrycznie brzmiące imiona zdarzają się jednak bardzo rzadko. Pojawiają się natomiast nietypowe życzenia wpisania do aktu trzech i więcej imion, co mogłoby zwiastować kolejną modę, gdyby nie fakt, że przepisy na to nie pozwalają. Decyzję w sprawie zmiany imienia wydaje na wniosek rodziców prezydent miasta lub starosta. Formalności załatwiają wydziały spraw obywatelskich. Oryginalną pisownię można zachować w przypadku dzieci urodzonych za granicą. Wówczas USC przepisuje dokładnie, co jest w przywiezionym do kraju dokumencie. Ale na prośbę rodziców również można to zmienić na drodze administracyjnej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama