Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oświata się kurczy

Z jednej strony biedne samorządy, dopłacające do małych placówek, z drugiej protesty rodziców. Jak co roku na Zamojszczyźnie wraca problem likwidacji szkół.
Przykładem gmina Turobin w powiecie biłgorajskim. W ubiegłym roku tamtejsze władze zgłosiły zamiar likwidacji sześciu podstawówek i przedszkola. Rodzice uczniów i kuratorium byli przeciw, więc z pomysłu się wycofano. Problem jednak pozostał. Podstawówki w Elizówce, Tarnawie czy Tokarach uczą po kilkanaścioro dzieci. W efekcie jedną trzecią środków na edukację dokłada gmina. – To około 1 mln zł rocznie, które można by rozdysponować na inwestycje – skarży się Alfred Sobótka, wójt gminy Turobin. W tym roku Sobótka też chce zaproponować likwidację kilku placówek. Termin na złożenie odpowiedniej uchwały rady gminy w kuratorium upływa z końcem lutego. Konsultacje z mieszkańcami w tej sprawie już się rozpoczęły, ale łatwo nie będzie. – Wójt chciałby wszystkich uczniów upchnąć w szkole-molochu w Turobinie, a to nie jest dla nich dobre. W małej wiejskiej szkole uczeń ma lepszy kontakt z nauczycielem. Poza tym jesteśmy przywiązani do naszej szkoły, sami robimy remonty, dbamy o kwietnik – mówi Ryszard Sadło z Elizówki, który do liczącej 11 uczniów podstawówki posyła córkę. Zdaniem pracowników kuratorium taki model wiejskiej oświaty nie ma przyszłości. – W wiejskiej szkółce dziecko nie skorzysta z komputera i nowoczesnej pracowni, nie nauczy się też samodzielności – uważa Anna Dudek-Janiszewska, dyrektor chełmskiej delegatury lubelskiego Kuratorium Oświaty. – Wszystko wskazuje na to, że za kilka lat w wielu gminach wystarczy jeden zespół szkół, a uczniowie będą dowożeni na lekcje gimbusami. Prognozy te potwierdzają statystyki. Po prostu rodzi się coraz mniej dzieci. Nieuchronne zmiany nastąpią w sieci szkół ponadgimnazjalnych, bo roczniki z największego niżu demograficznego właśnie zaczynają w nich naukę. – W liceum w Szczebrzeszynie naukę skończyli maturzyści w pięciu oddziałach, a utworzono tylko trzy nowe, w ogólniaku w Grabowcu były trzy ostatnie klasy, pierwszych jest dwie – wylicza Jerzy Kołodziejczyk, kierownik Wydziału Edukacji w Starostwie Powiatowym w Zamościu. Jak na razie zamojskie starostwo nie planuje likwidacji żadnej placówki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama