Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zaginiona leżała pod śniegiem

W Typinie pod Tomaszowem Lubelskim, znaleziono w poniedziałek zwłoki 67-letniej mieszkanki, która 27 stycznia zaginęła i była poszukiwana przez rodzinę oraz policję. Ciało było przysypane śniegiem, częściowo rozszarpane przez dzikie zwierzęta. Zaginiona mieszkała z rodziną, leczyła się. 27 stycznia po południu wyszła z domu. Miała udać się do koleżanki i tam przenocować. Następnego dnia córka poszła po matkę, by dać jej leki, ale okazało się, że tam nie dotarła. Szukano jej w rodzinie i u znajomych. Matki nigdzie nie było. Córka powiadomiła policję o jej zaginięciu. W ostatni poniedziałek, mieszkaniec Tomaszowa Lub. udał się do rodzinnego domu w Typinie. Wziął z domu psy i poszedł z nimi na pole. W pewnym momencie zauważył dwa lisy przy jakiejś ciemniejszej plamie. Na widok człowieka uciekły. Mężczyzna podszedł bliżej. Myślał, że na polu leży pod śniegiem jakiś worek. Kiedy z bliska zauważył ludzką głowę i buty, skojarzył to z zaginięciem kobiety. Pobiegł do wsi i powiadomił o tym córkę zaginionej. Ta rozpoznała zwłoki matki. Ciało poszukiwanej znajdowało się ok. 500 metrów od szosy w Typinie. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził, że zgon kobiety nastąpił ok. 10 dni wcześniej. Prokurator rejonowy z Tomaszowa Lub. zarządził sekcję zwłok.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama