Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jedni idą siedzieć, inni muszą chodzić

Czternaście razy w tygodniu musi się zgłaszać w komisariacie policji Ireneusz T., podejrzany o znęcanie się nad ojcem. To rekord. Świdnicka prokuratura zakazała mu też kontaktów z maltretowanym. – Chcieliśmy w ten sposób zapewnić pokrzywdzonemu spokój – tłumaczy Justyna Rutkowska-Skowronek, zastępca prokuratora rejonowego w Świdniku. Ireneusz T. będzie musiał dwa razy dziennie pokazać się w komisariacie. Za każdym razem zostanie to odnotowane. To bardzo uciążliwy środek zapobiegawczy. Zwykle prokuratury nakazują podejrzanym zgłaszać się na policji najwyżej dwa, trzy razy w tygodniu. Rzadko orzekany jest również zakaz kontaktów z ofiarą przestępstwa. Ireneusz T. nie będzie mógł zbliżyć się do ojca, rozmawiać z nim, telefonować. Jeśli złamie zakaz, może trafić do aresztu. Na zakazanie przestępcy kontaktów z ofiarą pozwala kodeks postępowania karnego. Przepis ten stosuje właściwie tylko świdnicka prokuratura, inne są bardziej wyrozumiałe dla podejrzanych. Przed kilkoma tygodniami mieszkaniec gminy Niemce, który znęcał się nad żoną, dostał zakaz zbliżania się do kobiety.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama