Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Doktor doktorowi oka nie wykole

Skazujący wyrok Okręgowego Sądu Lekarskiego pozwolił ortopedzie... wrócić do pracy! Marek Okoński znowu uczy przyszłych lekarzy i operuje w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym.
- Pan doktor miał bardzo dobrą opinię - tłumaczy Jerzy Szarecki, dyrektor DSK w Lublinie. - Dlatego na wniosek ordynatora zgodziłem się, by wrócił do pracy. Popełnił błąd, ale swoje już odcierpiał. Przypomnijmy. W listopadzie 2003 roku dr Okoński operował pięcioletniego Kacpra Chyżyńskiego ze Zwierzyńca. Lekarz pomylił się i zamiast chorej nóżki zoperował chłopcu prawą - zdrową. Po tym, jak Dziennik opisał fatalną pomyłkę, ortopeda został odsunięty od operowania i przeniesiony do pracy w poradni. Przestał także uczyć studentów Akademii Medycznej. Teraz lekarz powrócił do łask. - Jego Magnificencja w ostatnich dniach przywrócił doktora Okońskiego do obowiązków, jakie pełnił przed rokiem - poinformował nas Włodzimierz Matysiak, rzecznik AM. Podstawą tej decyzji był wyrok Okręgowego Sądu Lekarskiego. Sąd orzekł, że lekarz jest winny. I ukarał go... naganą. Zdaniem rzecznika odpowiedzialności zawodowej dr. Janusza Hołysza, jest to dotkliwa kara. - Taki lekarz nie może ubiegać się o żadne stanowisko funkcyjne. Nie ma ani czynnego, ani biernego prawa wyborczego w strukturach zawodowych. Po trzech latach kara się przedawnia, a lekarz ma czyste konto. Sprawą lekarza zajmuje się jeszcze Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ. Trwa to już rok. - W ostatnich dniach zleciliśmy sporządzenie uzupełniającej opinii lekarskiej - mówi Tadeusz Kubalski, szef prokuratury. Adam Sandauer z Fundacji Primum Non Nocere, zapewnia, że wyrok lubelskiego sądu lekarskiego i tak należy do rzadkości. - Najczęściej sprawy są w ogóle umarzane z braku dowodów. Lekarze to bardzo solidarna grupa zawodowa. Rzadko decydują się ukarać któregoś z kolegów. • Upomnieniem ukarał sąd lekarski Krzysztofa M., lekarza pogotowia z Lublina. Jesienią 2001 roku doktor nie zabrał do szpitala zwijającej się z bólu ciężarnej kobiety. Wypisał skierowanie do szpitala i odjechał. Chorą zawieźli znajomi. Dziecka nie udało się uratować. Sąd nieprawomocnie skazał lekarza na osiem miesiący pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. • Lekarski rzecznik odpowiedzialności zawodowej czeka na zakończenie procesu karnego Franciszka Furmanika, oskarżonego o łapownictwo. Furmanik, do niedawna kierownik kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej PSK-4 w Lublinie, odpowiada za to, że uzależniał operowanie pacjentów od otrzymania od 1 tys. do 1,5 tys. zł. W ubiegłym roku do lubelskiego rzecznika odpowiedzialności zawodowej wpłynęło 67 spraw, w większości dotyczących pracy lekarzy, ale było też osiem wniosków o poświadczenie nieprawdy i trzy związane z łapówkami. Efekt? Do sądu lekarskiego trafiło 15 wniosków o ukaranie 17 lekarzy. Sprawy są w toku. • Rozmowa z mec. Elżbietą Szcześniak, adwokatem rodziny Kacpra Chyżyńskiego - strona 2 • Co dalej z Jerzym T., chełmskim ortopedą, który w ostatnią sobotę przyjmował pacjentów po pijanemu - strona 3

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama