Groził nożem sprzedawczyni. Chciał dwa piwa
56-latek z gm. Stary Zamość trafił do aresztu po tym, jak groził nożem sprzedawczyni. Chciał, żeby dała mu dwa piwa. Kobieta wezwała policję, a pijany klient trafił za kraty.
- 23.04.2014 13:45

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem w Majdanie Sitanieckim. Do miejscowego sklepu przyszedł 56-letni mieszkaniec gm. Stary Zamość. Za ladą stała 41-letnia sprzedawczyni.
- Kobieta nie chciała obsłużyć mężczyzny, ponieważ był pod wyraźnym działaniem alkoholu - mówi Joanna Kopeć, oficer prasowy zamojskiej policji. - Postawa sklepowej najwyraźniej nie spodobała się 56-latkowi. Mężczyzna donośnym głosem wyrażał swoje niezadowolenie, awanturując się w sklepie.
Jeden z klientów wyprowadził 56-latka ze sklepu. Ten po chwili wrócił.
- Z kieszeni wyjął nóż, który skierował w stronę sprzedawczyni. Zażądał wydania 2 butelek piwa - dodaje Kopeć.
41-latka odmówiła i wezwała policję. Klient słysząc rozmowę kobiety z dyżurnym komendy wyszedł ze sklepu. Chwilę później został zatrzymany przez mundurowych. Okazało się, że był pijany. Badanie wykazało 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. 56-latek, z zarzutem usiłowania rozboju trafił do aresztu. Za rozbój grozi do 12 lat więzienia.
Reklama













Komentarze