Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Eurowybory. Kto zdobędzie mandat z Lublina? Kampania jak test

Rozmowa z prof. Andrzejem Podrazą, politologiem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Eurowybory. Kto zdobędzie mandat z Lublina? Kampania jak test
Prof. Andrzej Podraza (Wojciech Nieśpiałowski)
• Jak pan skomentuje wyniki najnowszego sondażu IBRS Homo Homini dla \"Rzeczpospolitej”, RMF FM i Interia.pl? W skali kraju mamy prawie remis, bo PO ma nad PiS przewagę jednego punktu procentowego. W naszym regionie to jednak partia Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie nokautuje ugrupowanie Donalda Tuska.

- Te wyniki są całkiem naturalne i odzwierciedlają geografię wyborczą. Biorąc pod uwagę ostatnie wybory, Prawo i Sprawiedliwość zawsze było silne na Lubelszczyźnie. W naszym regionie dobrze wypada także Polskie Stronnictwo Ludowe, które zazwyczaj osiąga tu lepszy wynik, niż w skali kraju. Trudno się temu dziwić. Ostateczny wynik, patrząc przez pryzmat całej Polski, powinien być podobny do sondaży. Nie przewiduję większych wahań, chyba, że wystąpią nieprzewidziane okoliczności, związane chociażby z sytuacją na Ukrainie. Wtedy zadziałałyby one na korzyść Platformy, która jako partia rządząca mogłaby pokazać swoją siłę. Można więc z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, ze będzie remis, ale u nas najpewniej wygra PiS.

• Czy w naszym okręgu wyborczym PiS może wygrać aż tak dużą różnicą? Według ostatniego sondażu wynosi ona ponad 17 punktów.

- Jakieś zmiany mogą wystąpić, ale nie powinny one być duże. Część wyborców, którzy deklarują głosowanie na inne partie, chociażby na Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke, ostatecznie może przerzucić głosy, głównie na PO. Zawsze mamy do czynienia z grupą, która się waha, albo w ostatniej chwili zmienia decyzję. Drobne zmiany mogą się więc pojawić. Do tego trzeba wziąć pod uwagę margines błędu statystycznego, który wynosi 2-3 procent.

• W sondażu uwzględniono też liderów poszczególnych list. Tu także zdecydowanie prowadzi kandydat PiS. Na Waldemara Parucha zagłosowałoby ponad 30 proc. ankietowanych.

- Sądzę, że ta tendencja będzie się utrzymywać. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że prof. Paruch ma pewny mandat. Ale nie wykluczam, że PiS wprowadzi z okręgu lubelskiego dwóch europosłów. Drugi na liście Mirosław Piotrowski może liczyć na poparcie Radia Maryja, które często skutkuje, bo słuchacze tej rozgłośni to zdyscyplinowany elektorat. Szanse prof. Piotrowskiego zwiększa też to, że prowadzi dobrze zauważalną kampanię wizualną i jako europoseł dwóch kadencji jest rozpoznawalnym kandydatem.

• Dopiero piąty według sondażu jest lider listy PO Michał Kamiński, który ma zaledwie 8,3 proc. poparcia. Czy jego sytuacja może się zmienić?

- Michał Kamiński może mieć problem ze zdobyciem mandatu, choć Platforma zawsze miała swojego przedstawiciela w Parlamencie Europejskim z województwa lubelskiego. Wszystko zależy od poparcia dla całej listy. Jeśli będzie ono duże, to Kamiński, jako lider może znowu zostać europosłem.

• Czy jego słaby wynik jest zaskoczeniem?

- Uważam, że nie. Lubelszczyzna, jeśli chodzi o preferencje wyborcze, jest kojarzona przede wszystkim z PiS. Do tego kandydatura Michała Kamińskiego od początku wzbudzała kontrowersje, żeby przypomnieć chociażby rezygnację ze startu w wyborach prof. Zbigniewa Zaleskiego. Z jednej strony Kamiński jest osobą, która jeszcze niedawno otwarcie krytykowała Platformę i Donalda Tuska. Do tego został przywieziony w teczce i do niedawna nie miał żadnego kontaktu z tym regionem. Takie kandydatury przeważnie nie zdają egzaminu.

• W sondażu uwzględniono tylko \"jedynki”, ale są listy, na których na dalszych miejscach znajdują się inni mocni kandydaci.

- I to jest minus tego sondażu. Ciekawie, nie tylko pod kątem poparcia, ale też tego, kto zostanie wybrany, może być w przypadku PiS i SLD. O pojedynku profesorów już mówiliśmy. A w przypadku ludowców można przypuszczać, że większe poparcie dostanie Krzysztof Hetman, który jako marszałek województwa jest kojarzony z regionem i ma znane nazwisko. Ma duże szanse na elekcję i zdystansowanie otwierającego listę Arkadiusza Bratkowskiego.

• Czy ktoś jeszcze może liczyć na mandat z naszego okręgu wyborczego?

- Jeśli chodzi o województwo lubelskie, to można brać pod uwagę jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej. SLD ma ugruntowane poparcie. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało w skali kraju. Prawdopodobny wynik to ok. 10 proc. i podobnie może być w naszym regionie. To, czy Sojusz dostanie tu mandat, jest kwestią otwartą, bo to skomplikowany proces. Co do szans innych partii, to nastawiałbym się raczej sceptycznie.

• A co z Europą Plus Twój Ruch? Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w Polsce ugrupowanie Janusza Palikota też wypadało kiepsko w sondażach, a ostatecznie osiągnęło dobry wynik.

- Wtedy to było zaskoczenie. Teraz też może tak być, ale dużo będzie zależało od frekwencji, która jest zagadką i u nas zazwyczaj bywa niska. Ten element może namieszać w ostatecznych wynikach. Generalnie wydaje mi się jednak, że Twój Ruch nie ma jasnego przekazu, co chce osiągnąć i jaką ma wizję Polski w Unii Europejskiej. Na Lubelszczyźnie prowadzi też mało widoczną kampanię i nie ma wyraźnych liderów regionalnych. Do tego, jak już wspominałem, partiom nie zawsze służy przywożenie liderów w teczkach.

• Jak pan oceni dotychczasowy przebieg kampanii wyborczej?

- Zarówno na Lubelszczyźnie, jak i w całym kraju jest ona standardowa, żeby nie powiedzieć nudna. To odwzorowanie kampanii do parlamentu krajowego, ale na gorszym poziomie. Wydaje mi się, że partie wykorzystują ją jako test przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
PiS – 32,2 proc.
PO – 14,9 proc.
SLD – 12,7 proc.
Kongres Nowej Prawicy – 6,8 proc.
Europa Plus Twój Ruch – 5,1 proc.
PSL – 3,7 proc.
Solidarna Polska – 1,4 proc.
Polska Razem – 0 proc.
Ruch Narodowy – 0 proc.
Inne – 0 proc.
Niezdecydowani - 23 proc.


Waldemar Paruch (PiS) – 30,2 proc.
Arkadiusz Bratkowski (PSL) – 12,9 proc.
Jacek Czerniak (SLD) – 9,9 proc.
Barbara Nowacka (Europa Plus Twój Ruch) – 8,5 proc.
Michał Kamiński (PO) – 8,3 proc.
Jan Szymona (Kongres Nowej Prawicy) – 5 proc.
Jarosław Żaczek (Solidarna Polska) – 4,2 proc.
Andrzej Stanisławek (Polska Razem) – 1,4 proc.
Marian Kowalski (Ruch Narodowy) – 0 proc.
Krzysztof Szewczyk (Demokracja Bezpośrednia) – 0 proc.
Niezdecydowani – 19,6 proc.

źródło: IBRiS Homo Homini dla \"Rzeczpospolitej”, RMF FM i Interia.pl

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama