Tak naprawdę powinno być „pozamiatane” już po 25 minutach. Goście od początku „siedli” na rywalach, nie pozwalali im praktycznie na nic w ataku, a sami błyskawicznie wypracowali sobie kilka znakomitych szans.
Już w szóstej minucie jeden z graczy gospodarzy poślizgnął się na śliskiej murawie, a goście wychodzili z kontrą dwóch na jednego. Michał Zuber wyłożył piłkę do Andrija Remeniuka, ale tym razem Ukrainiec pokpił sprawę. Za długo zbierał się do strzału i obrońca zdołał wyłuskać mu futbolówkę.
Po kwadransie Zuber dograł do Dave Assuncao, który poszedł na obieg. Anglik pognał do linii końcowej i obsłużył w piątce Remeniuka, który zachował się jak trzeba i strzałem z bliska dopełnił jedynie formalności. Minęło dosłownie kilkadziesiąt sekund, gospodarze zdążyli rozpocząć grę ze środka boiska, wycofać piłkę do linii obrony, a fatalne podanie przejął Szymon Kamiński i od razu postanowił lobować bramkarza. Zabrakło centymetrów, bo „Kamyk” przymierzył w poprzeczkę.
W 25 minucie kontra trzech na trzech znowu zakończyła się „patelnią” dla Avii. Remeniuk zagrał w pole karne do Dawida Łąckiego, a ten uderzył prosto w bramkarza i tylko złapał się za głowę, bo to była doskonała szansa. 10 minut później błysnął Assuncao. Skrzydłowy miał przed sobą kilku obrońców i futbolówkę przed szesnastką. Zdecydował się na mocne uderzenie i trafił idealnie, bo od słupka do siatki na 0:2.
O ile pierwsza połowa przebiegała pod dyktando przyjezdnych, to w drugiej trzeba docenić postawę Czarnych, którzy napsuli faworytowi sporo krwi. Błyskawicznie po wznowieniu gry Adam Kramarz zaliczył kontaktowe trafienie.
Gospodarze naciskali, ale po godzinie gry Dawid Łącki wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i znowu było bezpiecznej – 1:3. Ekipa z Połańca nie miała jednak zamiaru się poddawać. Rzut wolny, małe zamieszanie, a na koniec Adrian Skrzyniak wpakował piłkę do siatki. Ambitni gospodarze do ostatnich sekund próbowali wyrównać, ale żółto-niebiescy dowieźli wygraną do końcowego gwizdka.
A po nim na murawie pojawił się szampan i cała ekipa ze Świdnika, która wraz ze swoimi kibicami świętowała awans, na który kibice Avii czekali wiele, wiele lat.
Czarni Połaniec – Avia Świdnik 2:3 (0:2)
Bramki: Kramarz (47), Skrzyniak (80) – Remeniuk (15), Assuncao (35), Łącki (62).
Avia: Białka – Orzechowski, Kursa, Zbozień, Pigiel, Kamiński (71 Uliczny), Jodłowski (90 Wróblewski), Assuncao (63 Kalinowski), Remeniuk, Łącki (71 Pisarek), Zuber (71 Falbierski).

Komentarze