Oskarżony bez dowodów
Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do Sądu Grodzkiego w Chełmie wniosek o ukaranie Dariusza J. za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwym. Problem w tym, że przemawiające przeciwko niemu dowody rzeczowe w postaci fiolek z pobraną od niego krwią w tajemniczych okolicznościach zaginęły na terenie Komendy Miejskiej Policji w Chełmie i dotąd się nie znalazły. Trzem
- 13.03.2006 18:36
kolejnym prokuratorom nie udało się ustalić okoliczności, ani sprawców tej kradzieży.
Tymczasem Dariusz J., znany chełmski biznesmen, chociaż na czas postępowania prokuratorskiego odebrano mu prawo jazdy i tak zasiada za kierownicą swojego samochodu. Ostatnio na jeździe bez tego dokumentu przyłapano go w Lublinie. Wcześniej
był też kontrolowany w Chełmie. Jedyne co można mu było zarzucić to brak prawa jazdy. Kara za to wykroczenie, to mandat nieprzekraczający 250 zł. Dopóki w przypadku kierowcy sąd nie orzeknie zakazu prowadzenia pojazdów Dariusz J. może nadal bawić się z drogówką w kotka i myszkę. – Aby ukarać Dariusza J. za jazdę pod wpływem alkoholu nie potrzeba próbek jego krwi – mówi Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – Wystarczą zeznania policjantów, którzy go zatrzymali, oraz personelu medycznego, obecnego przy pobieraniu krwi.
Reklama












Komentarze