Reklama
www.nie.lubią.hrubie
Prokuratura w Hrubieszowie ochrania antykatolickie ekscesy. Tak zareagował szef Dzielnicy Lubelskiej Narodowego Odrodzenia Polski na odmowę wszczęcia postępowania karnego przeciwko redaktorowi strony internetowej
www.lubiehrubie.pl
- 13.03.2006 17:56
Według niego dziennikarz złamał prawo, bo na swojej stronie internetowej porównał działalność NOP z nazizmem.
– Zastanawiające jest, iż ta sama prokuratura potrzebowała zaledwie 24 godzin, by przedstawić zarzuty karne działaczowi NOP za upowszechnianie „Modlitwy” papieża Piusa V – informuje Michał Lewandowski, przewodniczący Dzielnicy Lubelskiej NOP. – Próba karania obywateli za realizowanie swoich przekonań religijnych, z jednoczesnym zapewnieniem bezkarności ludziom znieważającym osoby narodowości polskiej wyznania rzymsko-katolickiego nie mają nic wspólnego z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym. – Nikogo nie chciałem znieważyć – ripostuje Maciej Łyko z www.lubiehrubie.pl
Redaktor Łyko zauważył w styczniu plakaty NOP, nawołujące do modlitwy za „wiarołomnych żydów”. Afisz pokazał na stronie internetowej. Początkowo nie chciał tego komentować, ale ostatecznie napisał: „Tylko patrzeć, kiedy na naszych ulicach pojawi się maszerująca prężnym krokiem młodzież w brunatnych koszulach. Choć kolor może być w tym wypadku inny”.
Właśnie te słowa dotknęły narodowców. Na postanowienie hrubieszowskiej prokuratury Lewandowski złożył zażalenie w Prokuraturze Okręgowej w Zamościu.
To nie jedyna sprawa, którą zajmują się prokuratorzy po artykule „Plakatem w żyda”, który ukazał się w Dzienniku Wschodnim. Chodziło o plakaty, jakie NOP rozwiesiło w Dniu Judaizmu w Hrubieszowie. Nawoływali w nich do „masowej modlitwy o nawrócenie żydostwa na jedyną prawdziwą religię – katolicyzm”. Gdy Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie postawiła 20-letniemu działaczowi NOP z Zamościa zarzut znieważenia z powodów religijnych wyznawców judaizmu (grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności), piłkę odbili narodowcy. Zwrócili się do Prokuratury Generalnej o ściganie prokuratora, który postawił ich koledze zarzut. Według nich prokurator działał przeciwko wolności religijnej, bo „Modlitwa za wiarołomnych żydów” papieża Piusa V nie zawiera negatywnych treści. Sprawę badała Prokuratura Rejonowa w Zamościu, która w końcu odmówiła wszczęcia postępowania.
– Nie ma znamion przestępstwa, gdyż prokurator działał w ramach swoich uprawnień służbowych – wyjaśnia decyzję Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Postanowienie nie jest prawomocne.
Reklama
Komentarze