Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Paskudne budy do rozbiórki

Zgliszcza przy głównej alei, pstrokate, nieestetyczne budy i przybudówki i... ani żywego ducha - tak wygląda reprezentacyjny pasaż gastronomiczno-handlowy nad krasnobrodzkim zalewem. Władze miasteczka zapewniają, że to się zmieni. - Tu pies z kulawą nogą poza sezonem nie przychodzi - mówią miejscowi. - Zalew leży w sercu miasta... Kilka tygodni temu spaliła się jedna z bud i do tej pory nikt tego nie sprzątnął. To wstyd.
Krasnobrodzki zalew to jedna z największych atrakcji turystycznych na Zamojszczyźnie. W sezonie wypoczywają tutaj tysiące osób. Noclegi wykupują w okolicznych ośrodkach i kwaterach, a żywią się m.in. w barach i budach nad zalewem. Funkcjonuje tutaj także wodna zjeżdżalnia i wesołe miasteczko. Każdy z tych obiektów ma odmienną formę architektoniczną, mnóstwo przybudówek, obskurnych wiat i ogrodzeń. Ściany i dachy budynków pokryte są przeważnie blachą. - W sumie wygląda to jak brudny, cygański tabor - ocenia 70-letni mieszkaniec Krasnobrodu. - Tandeta. Podobnie prezentują się kramy na odpustach. Tylko, że przy nich nie poniewiera się aż tyle śmieci i butelek. Adam Kalita, kierownik referatu budownictwa, gospodarki komunalnej i ochrony środowiska UM w Krasnobrodzie przyznaje, że do urzędu od dawna \"docierają sygnały” od turystów i miejscowych, zniesmaczonych urodą miejscowego pasażu. - Chcemy coś z tym w końcu zrobić - tłumaczy Kalita. - Rozstrzygnęliśmy właśnie przetarg na dzierżawę dziewięciu działek nad zalewem. Nowi dzierżawcy zobowiązani są do budowy estetycznych obiektów, remontu, bądź modernizacji istniejących. Mają na to dwa lata. Nowe restauracje i bary mogą być budowane jedynie z drewna i kamienia (być może zaczną funkcjonować przez cały rok). Będą miały m.in. pokryte dachówką, dwuspadowe dachy oraz drewniane lub kamienne ściany. Przy pasażu staną także m.in. estetyczne toalety i ławki. - Myślimy także o przebudowie zalewu - dodaje Kalita. - Mamy na to dwie koncepcje: remont zbiornika, lub jego modernizacja i poszerzenie. Jeszcze nie wybraliśmy żadnej z nich. To będzie kosztowna inwestycja. Chcemy w przyszłym roku wystarać się o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama