Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bili mnie we dwóch

Adrian Maziarka z Zamościa czeka na pierwsze przesłuchanie. Prokurator ma wyjaśnić, kto ciężko pobił chłopca po piłkarskim meczu w Świdniku. Nam powiedział, że pałkami okładało go dwóch policjantów.
Na ubiegłoroczny mecz Hetmana z Avią Adrian przyjechał do Świdnika z Zamościa. Razem z około 300 zwolennikami Hetmana. Eskortowała ich zamojska policja. Pobicie chłopaka to wynik starć policji z widzami. Funkcjonariusze użyli pałek. Adrian dostał kilka uderzeń w głowę. Zabrała go karetka. Przez kilka tygodni leżał w śpiączce. Jego mózg został uszkodzony. Do dziś nie ma części kości czaszki, otwór przykrywa tylko skóra. Wczoraj rozmawialiśmy z Adrianem i jego mamą. Beata Maziarka powiedziała, że syn jest teraz chorym człowiekiem. - Do szkoły nie wrócił. Jest spowolniony. Ma problemy z czytaniem. Bardzo na niego uważamy. Wkrótce będzie przesłuchiwany. Do tej pory nie składał zeznań, ponieważ jego stan zdrowia na to nie pozwalał. • Adrian, jak się czujesz ? - zapytaliśmy. - Dobrze. • Pamiętasz mecz w Świdniku? - Pamiętam. • Jak to się stało? Kto cię uderzył? - W tłumie zgubiłem młodszego brata, dlatego wróciłem go szukać do sektorów. Tam stali policjanci. Jeden krzyknął: \"gdzie leziesz” i zaczął bić mnie pałką. Do niego przyłączył się drugi policjant. Bili we dwóch. Adrian czeka nie tylko na przesłuchanie w prokuraturze. W najbliższych tygodniach będzie miał operację. W jego czaszce jest dziura. Lekarze wstawią tam kość. - Chłopak miał uraz mózgu. Dlatego wycięliśmy w czaszce olbrzymie okno, aby dostać się do krwiaków i zlikwidować nacisk obrzękniętego mózgu - wyjaśnia prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Kości nie można było od razu wstawić, aby uniknąć komplikacji i ponownego otwierania czaszki. Kość wycięta z czaszki leży w szpitalnej zamrażarce. Wkrótce lekarze przeszczepią ją Adrianowi. Sprawę pobicia Adriana prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. To tylko jeden z wątków sprawy dotyczącej agresywnego zachowania na tym meczu. Prokuratorzy przesłuchali kibiców i policjantów. Obejrzeli nagrania z meczu. Nikomu nie postawili zarzutów. Prokuratura nie wie jeszcze, kiedy Adrian zostanie przesłuchany. Najpierw będzie zbadany przez psychologa, który ma ocenić czy chłopiec jest w stanie składać zeznania. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama