Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Woda już odpływa

Wisła zalała w Puławach świeżo zbudowany bulwar nadrzeczny. Pod wodą znalazły się chodniki, ławeczki i drewniane schodki prowadzące do Wisły. Nie wiadomo jeszcze, czy rzeka zniszczyła instalacje elektryczne stojących tu latarni.
Wczoraj wieczorem fala kulminacyjna na Wiśle dotarła do Dęblina. Nie sprawdziły się czarne prognozy. Fala znacznie się spłaszczyła. Wały przeciwpowodziowe wytrzymały napór wody, nigdzie nie zostały przerwane, jedynie w kilku miejscach przesiąkały. Woda z Wisły cofnęła się do jej dopływu - rzeczki Sanna, przez co w Annopolu podtopionych zostało sześć gospodarstw. Z kolei 12 gospodarstw w pow. ryckim ucierpiało po tym, jak wylała rzeka Przyrytka. Opadają już wody Wieprza. Właśnie ta rzeka wyrządziła na Lubelszczyźnie najwięcej szkód. W sobotę z żywiołem walczyła gm. Trawniki. Odciętych od świata było tam kilkanaście gospodarstw. Ich mieszkańcy nie zgodzili się na ewakuację. - Zalewa nas co roku. Chociaż nie pamiętam powodzi takiej jak ta - mówi Wojciech Pasieczny, mieszkaniec jednego z zalanych domów. Po zakupy popłynął łodzią. Podobnie było w Siostrzytowie i Oleśnikach. Woda podtopiła kilka gospodarstw w Pełczynie, Wieprz zalał drogę do Ewopola. Dał się też we znaki mieszkańcom Klarowa w gm. Milejów, gdzie straż ewakuowała trzy rodziny. Podnoszą się natomiast wody Bugu. W Strzyżowie i Dorohusku wieczorem nadal przekroczone były stany alarmowe. Podobnie było na Krznie w Malowej Górze oraz Tyśmienicy w Tchórzewie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama