Woda już odpływa
Wisła zalała w Puławach świeżo zbudowany bulwar nadrzeczny. Pod wodą znalazły się chodniki, ławeczki i drewniane schodki prowadzące do Wisły. Nie wiadomo jeszcze, czy rzeka zniszczyła instalacje elektryczne stojących tu latarni.
- 02.04.2006 22:18
Wczoraj wieczorem fala kulminacyjna na Wiśle dotarła do Dęblina. Nie sprawdziły się czarne prognozy. Fala znacznie się spłaszczyła. Wały przeciwpowodziowe wytrzymały napór wody, nigdzie nie zostały przerwane, jedynie w kilku miejscach przesiąkały. Woda z Wisły cofnęła się do jej dopływu - rzeczki Sanna, przez co w Annopolu podtopionych zostało sześć gospodarstw. Z kolei 12 gospodarstw w pow. ryckim ucierpiało po tym, jak wylała rzeka Przyrytka.
Opadają już wody Wieprza. Właśnie ta rzeka wyrządziła na Lubelszczyźnie najwięcej szkód. W sobotę z żywiołem walczyła gm. Trawniki. Odciętych od świata było tam kilkanaście gospodarstw. Ich mieszkańcy nie zgodzili się na ewakuację. - Zalewa nas co roku. Chociaż nie pamiętam powodzi takiej jak ta - mówi Wojciech Pasieczny, mieszkaniec jednego z zalanych domów.
Po zakupy popłynął łodzią. Podobnie było w Siostrzytowie i Oleśnikach. Woda podtopiła kilka gospodarstw w Pełczynie, Wieprz zalał drogę do Ewopola. Dał się też we znaki mieszkańcom Klarowa w gm. Milejów, gdzie straż ewakuowała trzy rodziny.
Podnoszą się natomiast wody Bugu. W Strzyżowie i Dorohusku wieczorem nadal przekroczone były stany alarmowe. Podobnie było na Krznie w Malowej Górze oraz Tyśmienicy w Tchórzewie.
Reklama













Komentarze