Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Popłynie im zdrowsza woda

Stacja uzdatniania wody biłgorajskiego PGK jest stara i niewydolna. Wymaga modernizacji. I to szybko. Przedsięwzięcie ma sporo kosztować, ale się opłaci. Wcześniej jednak Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej weźmie się za oczyszczenie wodociągu, dzięki czemu woda ujmowana z czwartorzędowych warstw wodonośnych na głębokości 45-50 m, będzie lepsza.
- Bo teraz ma bardzo dobrą jakość pod względem bakteriologicznym, ale gorzej jest z jej właściwościami fizykochemicznymi. Chodzi o ponadnormatywną wartość żelaza i manganu - tłumaczy Andrzej Furmanek, prezes PGK. Dlatego niebawem w Biłgoraju zacznie się płukanie rur. - Woda za pomocą sterowania odpowiednimi zasuwami będzie kierowana do zrzutów w sieci. Uzyskamy w ten sposób dużą prędkość jej przepływu, dzięki czemu związki żelaza przylegające do ścianek rur oderwą się od nich i trafią do kanalizacji - tłumaczy Ireneusz Skwarek, kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji przy PGK. Akcja zacznie się od ulicy Targowej. Obejmie całą sieć. Ma się zakończyć w połowie lipca. - W tym czasie w kranach może się pojawiać woda zanieczyszczona związkami żelaza. To nieuniknione - uprzedza Skwarek. Na dwa najbliższe lata PGK planuje jeszcze poważniejszą inwestycję. Chodzi o gruntowną modernizację stacji uzdatniania wody, która ostatni remont przeszła 23 lata temu. - A obecnie pracuje na granicy możliwości i powoli staje się niewydolna - zdradza Skwarek. W tym roku ma być gotowa dokumentacja. Prace na dobre ruszą w 2007 r. - Ale później z kranów popłynie woda o jakości zdecydowanie wyższej niż wymagana przepisami - zaznacza Teresa Przytuła, kierownik zakładowego laboratorium. Na wymianę urządzeń technologicznych, układów pompowych i niektórych odcinków rurociągów trzeba będzie wydać 3 mln 239 tys. zł. - Zamierzamy finansować to z własnych środków. Staramy się również o 1 mln 200 tys. zł pożyczki w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska - dodaje Furmanek. Zapewnia, że nie zamierza rekompensować sobie tych wydatków, podnosząc ceny usług. Przynajmniej nie w tym roku. - Kranówkę w Biłgoraju można spokojnie pić. Nie dzieje się z nią na razie nic złego i wszelkie normy dopuszczalności są zachowane. Jednak miejski wodociąg ma swoje lata i ostatnio pojawiały się okresowo symptomy wskazujące na to, że jakość wody może się pogorszyć. Informowaliśmy o tym PGK. Zareagowali od razu. Biłgorajski wodociąg obsługuje zbyt dużą liczbę osób, żeby czekać, aż stan wody faktycznie się pogorszy. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama