Narodziny na wagę złota
Te przełomowe narodziny miały miejsce dokładnie 23 czerwca. Nowym mieszkańcem Ogrodu Zoologicznego im. Stefana Milera została młodziutka samica gazeli mhor. Pojawienie się jej na świecie to ogromny sukces, ponieważ ZOO Zamość jest jedyną placówką w Polsce, która prowadzi hodowlę tych zwierząt. W żadnym innym ogrodzie w kraju nie zobaczymy przedstawicieli tego gatunku.
Maluch jest owocem związku 4-letniej matki i ponad 10-letniego ojca. Świetna forma rodziców daje opiekunom uzasadnioną nadzieję na kolejne potomstwo w przyszłości. A to sprawa kluczowa – gazele mhor są obecnie krytycznie zagrożone wyginięciem, więc każdy nowy osobnik dramatycznie zwiększa szanse gatunku na przetrwanie.
Skaczący radar i pustynny paradoks
Co sprawia, że nowa lokatorka zamojskiego wybiegu jest tak wyjątkowa? Gazela mhor to prawdziwa arystokracja wśród afrykańskich kopytnych, wyróżniająca się kilkoma unikalnymi cechami:
- Afrykański gigant: To największy ze wszystkich gatunków gazeli występujących w Afryce.
- Znak rozpoznawczy: Zarówno samice, jak i samce posiadają niezwykłe rogi, charakterystycznie zakrzywione w kształt litery S.
- Wizualny alarm: W razie niebezpieczeństwa zwierzęta te nie uciekają od razu, lecz ostrzegają resztę stada, widowiskowo podskakując w górę i w dół na czterech sztywnych kończynach.
Co ciekawe, choć natura przystosowała je do życia w surowym klimacie, gazele mhor są paradoksalnie najmniej wytrzymałymi na brak wody spośród zwierząt pustynnych. To sprawia, że w swoim naturalnym środowisku przegrywają walkę z postępującymi zmianami klimatycznymi.
Jak podejrzeć unikalnego malucha?
Młoda samiczka jest silna i rozwija się bez zarzutu. Na tyle dobrze radzi sobie na nogach, że już teraz próbuje wychodzić razem z rodzicami na otwarty wybieg.
Złapanie jej w kadrze może jednak wymagać od odwiedzających sporej cierpliwości. Wszystko przez afrykańskie upały, które dotarły do Zamościa – uderzenie gorąca sprawia, że większość zwierząt, zamiast spacerować w pełnym słońcu, szuka chłodu w głębokim cieniu i ukrywa się przed wzrokiem turystów. Najlepszą strategią na spotkanie z młodą gwiazdą będzie więc spacer w chłodniejszych, porannych godzinach.


Komentarze