Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radny wypił, pojechał, wpadł

Potwierdziły się podejrzenia policjantów. Radny Andrzej B. z Dęblina kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze dostali właśnie wyniki badań jego krwi, bo kiedy został przyłapany, odmówił dmuchania w alkomat.
Andrzej B. wpadł miesiąc temu. Przyczynił się do tego anonimowy informator, który zadzwonił wieczorem na komisariat policji w Dęblinie. Powiedział, że za chwilę z parkingu Urzędu Miasta wyjedzie volkswagen golf, którym będzie jechał pijany kierowca. Policjanci wysłali na miejsce patrol. Jeden z funkcjonariuszy dostrzegł pojazd i chciał go zatrzymać. Kierowca nie zareagował na wezwanie. Radnego udało się zatrzymać dopiero kilkanaście minut później. Inny patrol spotkał go idącego pieszo ulicą. Policjanci wyraźnie wyczuwali od kierowcy woń alkoholu. – Odmówił jednak dmuchania w alkomat. Policjanci zabrali go więc do komendy. Radnemu pobrano krew – mówi Kazimierz Stefanek, rzecznik policji w Rykach. Tego wieczoru radny wracał z posiedzenia Komisji Gospodarki Przestrzennej i Budżetu. Według relacji jednego z uczestników posiedzenia, już na komisji zachowywał się dosyć dziwnie. – Był bardzo pobudzony i agresywny – opowiada. Funkcjonariusze z Ryk dostali wreszcie wyniki badań, które potwierdziły ich podejrzenia. Okazało się, że radny Andrzej B. miał we krwi 0,98 prom. alkoholu. Teraz odpowie za to przed sądem. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności i kara grzywny. Andrzej B. jest osobą znaną w Dęblinie. W poprzedniej kadencji był wiceburmistrzem miasta. Dlatego był jednym z potencjalnych kontrkandydatów obecnego burmistrza Dariusza Cenkiela w zbliżających się wyborach samorządowych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama