O dużym szczęściu może mówić 31-letni kierowca bmw. Z groźnie wyglądającego wypadku wyszedł jedynie ze złamanym nosem. W ubiegłym tygodniu przesadził z prędkością. Jadąc od strony Lublina, wjechał na rondo uderzając z impetem w kopiec i przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów.
(kris)
07.06.2006 19:34
- To był najdłuższy lot bmw w historii Puław - mówi nadkomisarz Roman Maruszak, rzecznik policji. \"Po drodze” ściął dwa znaki drogowe. Oprócz kierowcy niegroźnych obrażeń doznał pieszy, który znajdował się pobliżu. Od uderzenia kostką brukową został ranny w nogę. Policjanci znaleźli w aucie otwartą puszkę po piwie, a od kierującego pobrano krew.
Komentarze