Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kowalska do pracy, burmistrz na zasiłek

Tak wczoraj skandowali przed lubartowskim ratuszem związkowcy z całego kraju, domagający się przywrócenia do pracy Barbary Kowalskiej, zwolnionej z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Oficjalnie przyczyną zwolnienia było nieprawidłowe wypełnianie raportów środowiskowych. Zdaniem związkowców - fakt, że zwolniona założyła w MOPS związek \"Sierpień 80”. - Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że przez kilkanaście lat pracowała dobrze, aż tu nagle przestała i została zwolniona - dziwi się Andrzej Borys z \"Sierpnia 80” - Jesteśmy wszędzie, gdzie choć jeden człowiek będzie skrzywdzony przez pracodawcę - zapewnia Szymon Martys z Komitetu Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników. - Gdy będzie trzeba, to w Lubartowie zbierzemy tysiąc osób, jak w Poznaniu. Sama zainteresowana nie pojawiła się na pikiecie. Złożyła pozew do Sądu Pracy o przywrócenie na zajmowane stanowisko. Pikietujący, których było prawie trzydziestu - zanieśli petycję do burmistrza. - To bez sensu. Burmistrz nie ma prawa ingerować w politykę kadrową MOPS - mówi Tadeusz Trąbka, zastępca burmistrza Lubartowa. - Choć jest pracodawcą dla dyrektora ośrodka. Jeśli Kowalska nie wróci do pracy, związkowcy obiecali, że zorganizują następną demonstrację, tym razem przed domem burmistrza. (rhs)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama