Nie ma jak piękne meandry Wieprza
Uczestnicy sobotniego spływu kanadyjkami (rodzaj kajaków) \"Meandry Wieprza 2” zmęczeni, ale i zadowoleni wyszli z łodzi po pięciu godzinach wiosłowania.
- 31.07.2006 09:01
Pokonali 21 km trasę z przystani w Jaszczowie do tzw. Mościsk w Łęcznej. Spływ zorganizował Ludowy Międzyszkolny Uczniowski Klub Sportowy \"Pojezierze” z Łęcznej. - Mieszkam od urodzenia w Łęcznej, a Wieprzem spływam pierwszy raz - mówi Bartłomiej.
A było się czym zachwycić - rzeka wije się malowniczym, otoczonym drzewami i łąkami korytem. Niestety, miejscami na brzegu można zobaczyć stosy śmieci. Zwłaszcza że tegoroczna susza wyjątkowo obniżyła poziom wody w rzece i daleko odsłoniła brzegi. Głębokość wody nie przekracza metra, a gdzieniegdzie nawet kilkanaście centymetrów. Dlatego jako śmieszną przygodę i niezaplanowaną ochłodę w upalny dzień może traktować swoją wywrotkę załoga łodzi \"Mała” (zdjęcie dolne). Kanadyjka wpadła na wystający gruby konar, stanęła w poprzek nurtu, a niedoświadczona załoga nie zdołała jej opanować.
- Takie rzeczy czasem się zdarzają, ale to także jedna z atrakcji spływu - mówi Marek Patryn (na zdjęciu obok), organizator, który na wszelki wypadek wymagał, by każdy z uczestników spływu miał na sobie kapok. (sp)
Reklama













Komentarze