Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Niepokój w pokoju nauczycielskim

Dyrektor odwołał swoją zastępczynię, choć wójt i pozostali nauczyciele byli temu przeciwni. Teraz pozbawiona stanowiska kobieta domagać się będzie odszkodowania. Jeśli wygra, gmina zapłaci jej około 8 tysięcy złotych.
Chodzi o konflikt w Zespole Szkół nr 1 w Milejowie. Dyrektor placówki, w skład której wchodzi podstawówka i gimnazjum, twierdzi, że stracił zaufanie do swojej zastępczyni. Maria C. jego zdaniem nie pracowała tak, jak on sobie tego życzył. Ponadto dzieliła zespół pedagogów i konfliktowała nauczycieli. Dyrektor odwołał więc Marię C. ze stanowiska. Ale zanim to zrobił, powinien zasięgnąć opinii organu prowadzącego szkołę oraz rady pedagogicznej. – Zebrałem wymagane opinie. Ale już po tym, jak wicedyrektorkę odwołałem – przyznaje Ryszard Strycharczuk. I nie kryje – obie opinie były negatywne. – Nie zgadzam się z krzywdzącym mnie uzasadnieniem, a poza tym dyrektor, który nie zasięgnął opinii wójta i rady pedagogicznej, naruszył procedury– mówi Maria C. i zapowiada walkę w sądzie pracy o utracony dodatek dyrektorski. Na mocy umowy powinna dostawać do końca sierpnia 2007 roku. A chodzi o około 7–8 tys. zł. Ryszard Strycharczuk powołał Marię C. na stanowisko wicedyrektora cztery lata temu. Kobieta w szkole pracowała od 1982 roku. – Zrobiłem jej wtedy łaskę, bo bardzo się wokół tego stanowiska kręciła – twierdzi dyrektor, który mówi o narastającym między nimi konflikcie. – Po jednej z kłótni wylądowałem w szpitalu. Chciałem Marię C. odwołać już rok temu. Próba pogodzenia stron przez Komisję Oświaty Rady Gminy w Milejowie zakończyła się fiaskiem. Wójt czeka na decyzję sądu. Tymczasem na jego biurko wpłynęła już prośba o zaopiniowanie kandydatury nowej wicedyrektorki. – Mam opinie prawników. Żaden sąd nie zmusi mnie do zmiany decyzji – upiera się dyrektor. Maria C., która we wrześniu wróci do szkoły, ale już jako zwykły nauczyciel przyrody lub biologii, walczy tylko o dyrektorskie pieniądze. – Nie chcę przywrócenia na stanowisko wicedyrektora – mówi kobieta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama