Reklama
Kraksa na koniec podróży
W niedzielę grupa motocyklistów przed Krasnymstawem skręciła do zajazdu „U Fela”. W trakcie manewru 48-letni Jacek P. najechał swoją yamahą na harleya davidsona.Przy upadku z motoru doznał otwartego złamania nogi i obydwu rąk. Harleyowiec Mirosław O. wyszedł z wypadku bez szwanku.
- 11.09.2006 12:32
Jak na ironię obaj motocykliści to z zawodu piloci linii pasażerskich, którzy właśnie wracali z wyprawy do Rosji. cała podróz minęła bez wypadków i podobnych zdarzeń. Pech dotknął ich, kiedy byli już prawie w domu. (BAR)
Reklama












Komentarze