Tania pokuta oprawcy psów
Jacek S. z Krasnegostawu, który głodził pięć swoich psów chce dobrowolnie poddać się karze. Uznał, że pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 500 zł grzywny i wpłata 150 zł na ochronę zwierząt, to wystarczająca kara za to, co zrobił. Czy sąd będzie takiego samego zdania, jeszcze nie wiadomo.
- 11.10.2006 18:05
Fakt, że mężczyzna głodzi psy wyszedł na jaw tydzień temu. Skrajnie wyczerpane i chore zwierzęta policjanci znaleźli w opuszczonych zabudowaniach w Stężycy Nadwieprzańskiej. Nie miały jedzenia ani wody, a niektóre także dostępu do światła. Wymęczone zwierzęta odebrano właścicielowi. Trafiły do zamojskiego schroniska.
Jacek S. nie potrafił wytłumaczyć policjantom, dlaczego głodził przetrzymywane w Stężycy psy. Wiadomo natomiast, że zajmował się amatorsko tresurą powierzonych mu zwierząt. (sad)
Reklama












Komentarze