Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skatowali stopowicza

Czterech bandytów trafiło za kratki po tym, jak napadli na piętnastolatka. Wczoraj sąd w Rykach postanowił zamknąć ich tymczasowo w areszcie.
Piętnastoletni Mateusz chciał szybciej wrócić do domu w piątkowy wieczór. Na jednej z ulic Dęblina zatrzymał przejeżdżający samochód. Kierowca zamiast jechać do celu, skręcił jednak w boczną uliczkę. W aucie siedziało czterech młodych mężczyzn. Wywieźli 15-latka w okolice nieczynnego przejazdu kolejowego. Kazali mu wysiąść z samochodu. Przewrócili chłopaka na ziemię i zaczęli go kopać. Przeszukali kieszenie. Zabrali telefon komórkowy. Kiedy bandyci oglądali swój „łup”, chłopiec wykorzystał ich chwilową nieuwagę i uciekł. Dotarł do domu. Jego ojciec zawiadomił miejscowy komisariat policji o napadzie. Policjanci dorwali bandytów w Rykach. W hondzie zatrzymanej do kontroli jechało dwóch podejrzanych mężczyzn. 19-letni mieszkaniec gminy Kłoczew i jego rówieśnik z gminy Ryki nie potrafili wyjaśnić skąd mają na ubraniu plamy krwi. Obaj zostali zatrzymani. Ich zeznania doprowadziły do zatrzymania dwóch pozostałych sprawców – mieszkańców gm. Ryki w wieku 19 i 22 lat. Policjanci odzyskali telefon. Sąd Rejonowy w Rykach postanowił, że cała zatrzymana czwórka trafi do tymczasowego aresztu. Grozi im kara do lat 12 więzienia. U pobitego chłopca biegły lekarz sądowy stwierdził złamanie kości nosa, znaczny obrzęk twarzy, liczne otarcia naskórka oraz krwiaki na głowie, plecach i klatce piersiowej. (ATJ)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama