Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policja szuka napastniczki

Dziewięcioletni chłopiec postrzelony wczoraj z wiatrówki przebywa wciąż w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. - To był strzał w czoło. Śrut nie uszkodził kości, wszedł jedynie w skórę. Zabieg wyjęcia śrutu był bardzo prosty - przekazał nam wczoraj prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii DSK. - Jego stan fizyczny jest bardzo dobry.
Do Malwina W. strzeliła szesnastoletnia dziewczyna. Weszła za nim do bloku przy ul. Wiklinowej. Na klatce schodowej strzeliła i zapytała - \"czy żyjesz?” - relacjonuje zeznania chłopca Tomasz Jachowicz z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Po wszystkim uciekła. Chłopiec nie zna napastniczki. Są dowody, które - zdaniem policji - wskazują na to, że nieprawdopodobna historia wydarzyła się naprawdę. - Chłopak bardzo szczegółowo opisał całe zdarzenie - mówi Agnieszka Kwiatkowska z KMP. - Czekamy jeszcze na opinię policyjnego psychologa w tej sprawie. Policja prosi świadków zdarzenia o pomoc w znalezieniu napastniczki i zapewnia anonimowość. Numery telefonów: 997 lub 0801-801-997. (ATJ, STEP)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama