Reklama
Ruch trenera Czyża
EKSTRAKLASA PIŁKAREK RĘCZNYCH. Mistrzynie Polski zagrają z chorzowskim beniaminkiem
- 19.01.2007 17:48
Jutro o godz. 17 Ryszard Czyż zadebiutuje na ławce trenerskiej lubelskiego SPR. Rywal - chorzowski Ruch, dopiero raczkuje na ekstraklasowych parkietach. W dodatku w najwyższej klasie rozgrywek znalazł się dzięki potknięciu w ostatniej kolejce I ligi innego lubelskiego zespołu - TPR. Piłkarki z Górnego Śląska w dotychczasowych występach zgromadziły zaledwie cztery punkty i zamykają tabelę. Dlatego, w niczym nie ujmując ambitnym Ślązaczkom, nowy szkoleniowiec lublinianek powinien mieć debiut-marzenie. W końcu, jak brzmi sportowe porzekadło: nie ma to jak dobry początek.
-
Nie wiem czy wygramy wysoko. Mam nadzieję, że pewnie. Najważniejsze, żeby w pierwszych minutach przełamać ich obronę i zapewnić sobie kilku bramkową przewagę - mówi Ryszard Czyż, zapowiadając skrupulatny przegląd kadry. Zgodnie z zapowiedzią trenera na parkiecie powinny zameldować się wszystkie zawodniczki z ławki rezerwowych.
W śląskim zespole, prowadzonym przez Marka Zarzyckiego, próżno szukać wielkich nazwisk. Barw \"niebieskich\" bronią, co prawda, byłe reprezentantki kraju - Katarzyna Echolz (10 bramek w ostatnim spotkaniu z Pinepharmą Jelenia Góra) i Bożena Sękas, ale niekwestionowaną gwiazdą chorzowskiego Ruchu jest jego prezes - uczestnik pierwszej edycji \"Big Brother\" Klaudiusz Sevković - Mają mocną obsadę bramki, z pozyskaną z AWF Gdańsk Moniką Skwirowską i musimy wziąć to pod uwagę. Pozostałych zawodniczek nie znam - przyznaje trener Czyż.
W lubelskiej siódemce może zabraknąć kołowej Ewy Damięckiej. - Od kilku dni przebywa na zwolnieniu lekarskim. Dopadła ją grypa. Jeśli do niedzieli dojdzie do siebie, chętnie wezmę ją pod uwagę przy ustalaniu składu - wyjaśnia szkoleniowiec SPR.
(Greg)
Reklama













Komentarze