Reklama
Potrafię osiągnąć sukces
Rozmowa z Ryszardem Czyżem, szkoleniowcem Safo ICom Lublin
- 22.01.2007 09:49
Od niespełna tygodnia szczypiornistki Safo ICom mają nowego szkoleniowca. Edwarda Jankowskiego zastąpił Ryszard Czyż, który przyznaje, że... - Oferta lubelskiego klubu była z gatunku tych nie do odrzucenia.
• Pańska nominacja była wielkim zaskoczeniem. Kibice określili pana mianem \"osoby znikąd”...
- Nie dziwi mnie to i przyznam, że liczyłem się z tym. Przez długi okres nie pracowałem w klubach, skupiając się na prywatnym biznesie. Znam się jednak na tym fachu, czego dowodem jest wywalczenie brązowego medalu z ekipą Pogoni Szczecin. Może gdyby wówczas sytuacja finansowa w klubie była lepsza, poszlibyśmy z ciosem. A tak, zamiast skupiać się na pracy, musiałem tłumaczyć drużynie, dlaczego nie ma pieniędzy i kiedy będą.
• Takich problemów nie ma w Safo ICom.
- Komfort pracy jest spory. Przyjmując ofertę lublinian chcę udowodnić i pokazać niektórym malkontentom, że potrafię osiągnąć sukces.
• Łatwo nie będzie, tym bardziej że ma pan niespełna pół roku, żeby osiągnąć cel.
- Faktycznie umowa jest krótka, jednak przyszedłem w nietypowym okresie. Mamy tylko rundę rewanżową i play-off na obronę tytułu. Ale jestem przekonany, że to wystarczy.
• Jak układa się panu współpraca z Edwardem Jankowskim?
- Chociaż znamy się od ponad 20 lat, to trener Jankowski najwyraźniej zapomniał o mnie, bo kiedy pojawiłem się na pierwszym treningu... nie poznał mnie. Niemniej jednak dogadujemy się bez żadnych problemów. Wysłuchałem jego uwag i sugestii na temat poszczególnych zawodniczek. Będziemy współpracowali w opracowywaniu taktyki czy ustawienia. Pierwsze treningi zadecydowałem się jednak prowadzić sam, a to tylko dlatego, że zależy mi na poznaniu każdej z piłkarek.
• Kiedy trener Jankowski składał rezygnację mówił, że potrzeba świeżej krwi z obu stron: tak na ławce trenerskiej, jak i w kadrze. Pan jest innego zdania.
- Ściąganie teraz nowych piłkarek byłoby jak wprowadzenie \"konia trojańskiego”. Taki klub nie sprowadzał przecież zawodniczek nie umiejących grać. Safo ICom ma olbrzymi potencjał, a moją rolą jest wykrzesać go.
• Czy na grę mogą liczyć wszystkie piłkarki, łącznie z młodzieżą?
- Jak tylko będą chciały... Każda jednak z zawodniczek na parkiecie ma dawać z siebie wszystko. Nie może być tak,
że jedna chowa się za plecami drugiej.
• Czy na specjalne względy może liczyć Katarzyna Duran, z którą już pan współpracował?
- Raczej odwrotnie. W stosunku do niej mam wielkie oczekiwania.
• Przed wami arcyważny i trudny mecz z Piotrcovią.
- To rywalki czeka trudne spotkanie. My sobie poradzimy.
• Kogo w takim razie Safo ICom może się obawiać w walce o tytuł?
- Obok nas faworytami są Piotrcovia, Zagłębie Lublin i AWFiS. Każda z tych ekip prezentuje zbliżony poziom. A o triumfie zadecyduje odpowiednie przygotowanie i motywacja.
Reklama













Komentarze