Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Potrafię osiągnąć sukces

Rozmowa z Ryszardem Czyżem, szkoleniowcem Safo ICom Lublin
Od niespełna tygodnia szczypiornistki Safo ICom mają nowego szkoleniowca. Edwarda Jankowskiego zastąpił Ryszard Czyż, który przyznaje, że... - Oferta lubelskiego klubu była z gatunku tych nie do odrzucenia. • Pańska nominacja była wielkim zaskoczeniem. Kibice określili pana mianem \"osoby znikąd”... - Nie dziwi mnie to i przyznam, że liczyłem się z tym. Przez długi okres nie pracowałem w klubach, skupiając się na prywatnym biznesie. Znam się jednak na tym fachu, czego dowodem jest wywalczenie brązowego medalu z ekipą Pogoni Szczecin. Może gdyby wówczas sytuacja finansowa w klubie była lepsza, poszlibyśmy z ciosem. A tak, zamiast skupiać się na pracy, musiałem tłumaczyć drużynie, dlaczego nie ma pieniędzy i kiedy będą. • Takich problemów nie ma w Safo ICom. - Komfort pracy jest spory. Przyjmując ofertę lublinian chcę udowodnić i pokazać niektórym malkontentom, że potrafię osiągnąć sukces. • Łatwo nie będzie, tym bardziej że ma pan niespełna pół roku, żeby osiągnąć cel. - Faktycznie umowa jest krótka, jednak przyszedłem w nietypowym okresie. Mamy tylko rundę rewanżową i play-off na obronę tytułu. Ale jestem przekonany, że to wystarczy. • Jak układa się panu współpraca z Edwardem Jankowskim? - Chociaż znamy się od ponad 20 lat, to trener Jankowski najwyraźniej zapomniał o mnie, bo kiedy pojawiłem się na pierwszym treningu... nie poznał mnie. Niemniej jednak dogadujemy się bez żadnych problemów. Wysłuchałem jego uwag i sugestii na temat poszczególnych zawodniczek. Będziemy współpracowali w opracowywaniu taktyki czy ustawienia. Pierwsze treningi zadecydowałem się jednak prowadzić sam, a to tylko dlatego, że zależy mi na poznaniu każdej z piłkarek. • Kiedy trener Jankowski składał rezygnację mówił, że potrzeba świeżej krwi z obu stron: tak na ławce trenerskiej, jak i w kadrze. Pan jest innego zdania. - Ściąganie teraz nowych piłkarek byłoby jak wprowadzenie \"konia trojańskiego”. Taki klub nie sprowadzał przecież zawodniczek nie umiejących grać. Safo ICom ma olbrzymi potencjał, a moją rolą jest wykrzesać go. • Czy na grę mogą liczyć wszystkie piłkarki, łącznie z młodzieżą? - Jak tylko będą chciały... Każda jednak z zawodniczek na parkiecie ma dawać z siebie wszystko. Nie może być tak, że jedna chowa się za plecami drugiej. • Czy na specjalne względy może liczyć Katarzyna Duran, z którą już pan współpracował? - Raczej odwrotnie. W stosunku do niej mam wielkie oczekiwania. • Przed wami arcyważny i trudny mecz z Piotrcovią. - To rywalki czeka trudne spotkanie. My sobie poradzimy. • Kogo w takim razie Safo ICom może się obawiać w walce o tytuł? - Obok nas faworytami są Piotrcovia, Zagłębie Lublin i AWFiS. Każda z tych ekip prezentuje zbliżony poziom. A o triumfie zadecyduje odpowiednie przygotowanie i motywacja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama