Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Debiutanci w roli głównej

Czwartoligowa Unia Bełżyce po raz piąty zorganizowała halowy turniej piłki nożnej, w którym obok gospodarzy wystąpili zawodnicy III-ligowych klubów - Motoru Lublin, Orląt Spomlek Radzyń Podlaski i Avii Świdnik.
Każdy z uczestników wystawił po dwie drużyny, wśród których najlepszy okazał się pierwszy zespół Orląt. Dla ekipy z Radzynia Podlaskiego, prowadzonej przez trenera Marka Majkę, był to debiut w bełżyckiej imprezie, jak się okazało bardzo udany. Orlęta Spomlek pokonały w finałowym meczu gospodarzy, którzy niesieni gorącym dopingiem, także pokazali się z dobrej strony. O wyniku najważniejszego spotkania zadecydowała bramka zdobyta na niespełna dwie minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego. - Nie przyjechaliśmy do Bełżyc po zwycięstwo. Turniej traktowaliśmy jako ciekawy przerywnik w monotonnych zimowych zajęciach - powiedział trener Marek Majka. Naszą kadrę podzieliłem równo, przynajmniej tak mi się wydawało. Tymczasem zespół, umownie nazwany pierwszym, spisał się zdecydowanie lepiej. Jednak pamiętajmy, to tylko halowy futbol i nie można wyciągać daleko idących wniosków. Dla szkoleniowca Orląt ważny jest stabilny skład, dlatego nie będzie w nim wielu zmian. I nie ma takiej potrzeby, ponieważ zespół z Radzynia udanie rywalizował podczas jesiennej rundy. - Z Koziołka pozyskaliśmy Pawła Bielaka i Krzysztofa Nastulaka, testowany jest 18-letni Wiesław Natkaniec z IV ligi wielkopolskiej i to na razie wszystko - dodał trener Majka. Spokojnie przygotowujemy się do rundy rewanżowej. W Unii, trenowanej przez Jarosława Górę, najlepszym zawodnikiem był Mariusz Adamczyk, ale nieoficjalnie mówi się, że po raz ostatni wystąpił w barwach drużyny z Bełżyc, a w sobotę miał odebrać z klubu swoją kartę. O tym, jaka będzie dalsza kadrowa polityka czwartoligowca, przekonamy się wkrótce, po walnym zebraniu, który być może wyłoni nowe władze. W zespole świdnickiej Avii ponownie zobaczyliśmy Łukasza Misztala, który o kilka dni skrócił pobyt w Anglii. Przypomnijmy, że zawodnik był kuszony przez lubelski Motor. - Były rozmowy, ale teraz wszystko ucichło i na razie trenuję z Avią - stwierdził Łukasz Misztal. - Przyznaję, że byłem zainteresowany ofertą Motoru, ponieważ chciałem grać w zespole walczącym o awans do drugiej ligi. Jednak mam ważny kontrakt w Świdniku i nie mogę sam decydować o moim przejściu. - Mnie się wydaje, że tematu już nie ma - dodał trener Marek Maciejewski. - A jeżeli wróci, to liczymy na jakąś kwotę odstępnego. Turniej w Bełżycach był też sprawdzianem dla młodzieży, której nie brakowało w Motorze. Trener Ryszard Kuźma przyglądał się piłkarzom rzadziej zasilającym pierwszą drużynę oraz testowanym graczom. Bardzo aktywny był Bartosz Szepeta, występujący kiedyś w Hetmanie Zamość, zdobywca 3 goli. Piłkarze z podstawowego składu Motoru trenowali w Lublinie. Wcześniej lublinianie przechodzili testy szybkościowe i wydolnościowe w Białej Podlaskiej. Wyniki tych badań znane będą dzisiaj.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama