Reklama
Walczyła cała drużyna
Kiedy przed tygodniem Start AZS nieoczekiwanie wygrał w Wałbrzychu, w lubelskim zespole wyróżniło się dwóch zawodników - Artur Bidyński i Michał Sikora.
- 22.01.2007 09:48
W minioną sobotę trudno było wskazać koszykarza, który najbardziej przyczynił się do pokonania Resovii. Na sukces zapracowała cała drużyna, choć zwycięstwo nie przyszło łatwo.
Trener Leszek Maria Rouppert ma powody do satysfakcji. Poprowadził Start AZS po raz drugi i jego zespół ponownie był górą, tym razem we własnej hali. Gra lublinian może nie była zbyt efektowna, w pierwszej kwarcie gospodarze popełnili sporo błędów, głównie w obronie, ale widać też znaczną poprawę w innych elementach gry. Przede wszystkim lublinianie znacznie częściej wyprowadzają kontry. Trener Rouppert potrafił też zmotywować graczy, którzy dotychczas pozostawali w cieniu kolegów. Piotr Jagoda rozegrał najlepszy mecz w sezonie. Dariusz Lipowski ponownie mógł zademonstrować dynamiczne akcje, a Paweł Kowalski w ważnym momencie trafił zza linii 6,25 m.
Na początku spotkania Resovia zaskoczyła gospodarzy i szybko objęła prowadzenie 7:0. Lublinianie mieli problemy z powstrzymaniem Bartłomieja Szczepaniaka i Tomasza Briegmanna. Potrzebowali też czasu, aby ustawić swoje celowniki. Paweł Kosior musiał wykonać kilka prób, aż w końcu skutecznie przymierzył za 3 pkt. W 11 min goście uzyskali największą przewagę (32:18) po \"trójce” Briegmanna. Dobrze, że serią \"trójek” odpowiedzieli: Kosior (dwukrotnie), Michał Nowakowski oraz Bidyński, wciąż prezentujący wysoką formę. W 19 min po udanych akcjach Jagody i Lipowskiego Start AZS wygrywał 44:41. Wydawało się, że gospodarze przejęli kontrolę nad spotkaniem, tym bardziej że w 28 min było już 63:55. Ale Resovia jeszcze raz poderwała się. I znowu dali znać o sobie Szczepaniak z Briegmannem, doprowadzając do stanu 73:74 (35 min). Na 2 min przed końcową syreną był remis (77:77). Na szczęście Sikora zdobył 4 pkt z rzędu. Chwilę później, po ładnym dwójkowym zagraniu Bidyńskiego i Lipowskiego, ten ostatni dodał kolejne \"oczka”. Resovia także trafiła, mając jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu. Do rozegrania ostatniej akcji gościom pozostało 26 sekund, a na tablicy widniał rezultat 83:80. Przy decydującym rzucie zza linii 6,25 Mariusz Wójcik popełnił jednak błąd kroków i zwycięstwo Startu AZS zostało przypieczętowane.
Start AZS: Bidyński 18 (1 x 3), Sikora 15 (1 x 3), Nowakowski 12 (3 x 3), Kosior 12 (2 x 3), Derwisz 4 oraz Jagoda 9 (1 x 3), Lipowski 6, Kowalski 3 (1 x 3), Hołota 3 (1 x 3), Olejniczak 2.
Resovia: Szczepaniak 25 (5 x 3), Briegmann 24 (3 x 4), K. Szpyrka 13 (1 x 3), Dubiel 10, Wójcik 3 oraz Biela 3 (1 x 3), Rajkowski 2, Szczytyński 0.
Sędziowali: Marek Żmuda, Piotr Kustosz, Andrzej Karwowski. Widzów - 500.
Reklama













Komentarze