Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Bubiłek na rozdrożu

Piotr Bubiłek może zasilić szeregi Łady Biłgoraj. Może, bo były obrońca Tomasovii otrzymał również propozycję ze Stali Rzeszów.
- Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Owszem, porozumiałem się z działaczami Łady, ale oferta z trzecioligowca jest kusząca - przyznaje zawodnik. Bubiłek pojawił się na ubiegłotygodniowych zajęciach i wziął nawet udział w wewnętrznej gierce beniaminka. - Wypadł bardzo dobrze. Jestem za tym, aby zasilił nasz zespół. Potrzebujemy takiego piłkarza - mówi Marek Sadowski, trener Łady. Podobnego zdania byli działacze klubu, którzy dość szybko porozumieli się z zawodnikiem. Ten natomiast zwleka z odpowiedzią, bowiem otrzymał ofertę z Rzeszowa. - Każdego piłkarza ciągnie do wyższej ligi. Ciągle się zastanawiam, bo nie chcę podjąć pochopnej decyzji - tłumaczy sam zainteresowany. W czym więc problem? Stal pierwszy sparing, w którym wystąpi Bubiłek, gra dopiero 2 lutego. Do tego czasu wiele klubów, w tym Łada, chciałaby zamknąć już kadrę na rundę wiosenną. - Muszę więc rozważyć wszystkie za i przeciw i podjąć jak najszybciej decyzję - trafnie zauważa zawodnik. Gdyby Bubiłek zdecydował się pozostać w Biłgoraju, byłby trzecią nową twarzą w ekipie trenera Sadowskiego. Klub porozumiał się już bowiem z Ernestem Chomiczem i Adrianem Sadowskim. O ile tego pierwszego kibice darzą wielką sympatią (jest wychowankiem klubu - przyp. red.), tak wyraźnie do gustu nie przypadł im syn szkoleniowca. - To jest subiektywna ocena. To, że w wewnętrznej grze nie strzelił bramki o niczym nie świadczy. Adrian jest mi potrzebny - mówi stanowczo trener Sadowski. Niewykluczone również, że Ładę zasili prawy pomocnik Wisły II Kraków Sebastian Marzec. Wszystko jednak zależy od testów w... Hetmanie Zamość. - Jeśli Czesław Palik uzna, że jest za słaby na III ligę, chętnie go weźmiemy - dodaje szkoleniowiec Łady. W weekend okazało się, że \"biało-niebiescy” stracili kolejnego zawodnika. Mowa o Marcinie Połeciu, który podjął decyzję o wyjeździe za granicę. Jest to już czwarty piłkarz, który zimną odszedł z Łady. Przypomnijmy, że klub podziękował za współpracę Michałowi Furlepie, Tomaszowi Kyciowi i Andrzejowi Gutkowki. Wydawało się, że ten ostatni zakotwiczy w Lewarcie Lubartów, jednak... - Sprawa jest przynajmniej na dwa tygodnie zawieszona - informuje Grzegorz Białek, szkoleniowiec lubartowian. Jak się okazuje, Gutek zdecydował się pójść w ślady Połecia. - Uzgodniliśmy, że jeśli wyjazd nie pójdzie po jego myśli, to wiosnę spędzi u nas - dodaje trener Białek. Po odejściu Damiana Augustynowicza Lewart poszukuje napastnika. Ofertę gry otrzymał rekonwalescent Piotr Galiński, który jesienią występował w Unii Bełżyce. Upadła natomiast sprawa pozyskania Rafała Sulewskiego. Zawodnik zdecydował się pozostać w Polesiu Kock. Klub podziękował również testowanemu bramkarzowi Michałowi Wilkołkowi. Niewykluczone, że podobny los spotka Artura Ryczka. - Nie pojawiał się na treningach, więc chce z nim poważnie porozmawiać - podkreśla trener Białek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama