Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bubiłek na rozdrożu

Piotr Bubiłek może zasilić szeregi Łady Biłgoraj. Może, bo były obrońca Tomasovii otrzymał również propozycję ze Stali Rzeszów.
- Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Owszem, porozumiałem się z działaczami Łady, ale oferta z trzecioligowca jest kusząca - przyznaje zawodnik. Bubiłek pojawił się na ubiegłotygodniowych zajęciach i wziął nawet udział w wewnętrznej gierce beniaminka. - Wypadł bardzo dobrze. Jestem za tym, aby zasilił nasz zespół. Potrzebujemy takiego piłkarza - mówi Marek Sadowski, trener Łady. Podobnego zdania byli działacze klubu, którzy dość szybko porozumieli się z zawodnikiem. Ten natomiast zwleka z odpowiedzią, bowiem otrzymał ofertę z Rzeszowa. - Każdego piłkarza ciągnie do wyższej ligi. Ciągle się zastanawiam, bo nie chcę podjąć pochopnej decyzji - tłumaczy sam zainteresowany. W czym więc problem? Stal pierwszy sparing, w którym wystąpi Bubiłek, gra dopiero 2 lutego. Do tego czasu wiele klubów, w tym Łada, chciałaby zamknąć już kadrę na rundę wiosenną. - Muszę więc rozważyć wszystkie za i przeciw i podjąć jak najszybciej decyzję - trafnie zauważa zawodnik. Gdyby Bubiłek zdecydował się pozostać w Biłgoraju, byłby trzecią nową twarzą w ekipie trenera Sadowskiego. Klub porozumiał się już bowiem z Ernestem Chomiczem i Adrianem Sadowskim. O ile tego pierwszego kibice darzą wielką sympatią (jest wychowankiem klubu - przyp. red.), tak wyraźnie do gustu nie przypadł im syn szkoleniowca. - To jest subiektywna ocena. To, że w wewnętrznej grze nie strzelił bramki o niczym nie świadczy. Adrian jest mi potrzebny - mówi stanowczo trener Sadowski. Niewykluczone również, że Ładę zasili prawy pomocnik Wisły II Kraków Sebastian Marzec. Wszystko jednak zależy od testów w... Hetmanie Zamość. - Jeśli Czesław Palik uzna, że jest za słaby na III ligę, chętnie go weźmiemy - dodaje szkoleniowiec Łady. W weekend okazało się, że \"biało-niebiescy” stracili kolejnego zawodnika. Mowa o Marcinie Połeciu, który podjął decyzję o wyjeździe za granicę. Jest to już czwarty piłkarz, który zimną odszedł z Łady. Przypomnijmy, że klub podziękował za współpracę Michałowi Furlepie, Tomaszowi Kyciowi i Andrzejowi Gutkowki. Wydawało się, że ten ostatni zakotwiczy w Lewarcie Lubartów, jednak... - Sprawa jest przynajmniej na dwa tygodnie zawieszona - informuje Grzegorz Białek, szkoleniowiec lubartowian. Jak się okazuje, Gutek zdecydował się pójść w ślady Połecia. - Uzgodniliśmy, że jeśli wyjazd nie pójdzie po jego myśli, to wiosnę spędzi u nas - dodaje trener Białek. Po odejściu Damiana Augustynowicza Lewart poszukuje napastnika. Ofertę gry otrzymał rekonwalescent Piotr Galiński, który jesienią występował w Unii Bełżyce. Upadła natomiast sprawa pozyskania Rafała Sulewskiego. Zawodnik zdecydował się pozostać w Polesiu Kock. Klub podziękował również testowanemu bramkarzowi Michałowi Wilkołkowi. Niewykluczone, że podobny los spotka Artura Ryczka. - Nie pojawiał się na treningach, więc chce z nim poważnie porozmawiać - podkreśla trener Białek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama