Maszerują po awans
Motor Lublin, Kolejarz Stróże, Stal Rzeszów to tercet tegorocznych faworytów do zajęcia premiowanego awansem do II ligi miejsca.
- 23.01.2007 18:51
Po rundzie jesiennej bliżsi upragnionego celu wydają się podopieczni trenera Ryszarda Kuźmy.
Jedenastki ze Stróż i Rzeszowa solidarnie tracą do Motoru po sześć oczek, jednak liczą, że na finiszu rozgrywek sytuacja zmieni się diametralnie. - To lublinianie będą oglądać nasze plecy - słychać w Stróżach i Rzeszowie.
Za pogróżkami \"kolejarzy” stoją transfery, jakich dokonał trener Janusz Pawlik. Jako ostatni w Stróżach zameldował się Rafał Berliński. Wychowanek CKS Czeladź ma w swoim dossier występy w Odrze Opole, Szczakowiance Jaworzno i GKS Bełchatów. Jesienią bezskutecznie próbował podbić Skandynawię. W norweskim FK Haugesund rozegrał 8 spotkań, ale nie zdołał strzelić ani jednej bramki. Oprócz doświadczonego eksligowca, kadrę Kolejarza wzmocnili piłkarze drugoligowej Kmity - Bogdan Petrović i Piotr Chlipała. Do zespołu wrócił Tomasz Gryboś. Na przenosiny z Sandecji zdecydował się Jarosław Kandyfer. O to, by zawodnikom nie zabrakło ptasiego mleka dba patron klubu - senator Stanisław Kogut. Wkrótce z jego inicjatywy, w malutkich Stróżach (3500 mieszkańców) ma powstać... 15-tysięczny, nowoczesny stadion piłkarski. - \"Kolejarzom” niczego nie brakuje. Są oczkiem w głowie senatora. \"W razie” awansu zdecydowano się wyremontować i zmodernizować obecny stadion. Ma spełniać drugoligowe wymogi - mówią miejscowi dziennikarze.
Z kolei aspiracje \"stalówki” wydają się potwierdzać niemałe, jak na trzecioligowe warunki, pieniądze. Rzeszowianie mają nowego sponsora strategicznego - firmę z branży paliwowej Watkem. - Podpisaliśmy umowę na rok 2007. Kwota, jaką zaoferował sponsor, stanowi około 20 procent naszego budżetu - mówi Jacek Szczepaniak, prezes sekcji piłki nożnej Stali. Działacze i sympatycy rzeszowian mają nadzieję, że pozyskanie strategicznego sponsora pozwoli Stali na spokojne funkcjonowanie i patrzenie w przyszłość bez obaw. - Pieniądze zapewnią nam stabilizację - podkreśla prezes Szczepaniak i dodaje: Będziemy chcieli wygrywać i zobaczymy, na co stać naszą drużynę.
Zastrzyk finansowy może oznaczać przystąpienie Stali do ofensywy transferowej. - Nie chcemy kupować byle kogo. Kryteria są jasne, nie szukamy uzupełnień, lecz wzmocnień. Oczywiście, wszystko na naszą kieszeń - mówią w klubie z Rzeszowa.
Reklama













Komentarze