Chcą walczyć w Górniku
Dziś rozstrzygnie się, czy Łukasz Góral i Bartłomiej Bartnicki przejdą z Budowlanych Łódź do Górnika Łęczna.
- 24.01.2007 17:27
- Obaj zapaśnicy sami zgłosili akces do naszego klubu - wyjaśnia szkoleniowiec \"zielono-czarnych” Piotr Garbal. - Najważniejsze jest dobro zawodników, a w Łęcznej mieliby odpowiednie warunki, aby trenować i podnosić swoje umiejętności - przyznał Sekretarz Generalny PZZ Eugeniusz Najmark.
To byłyby prawdziwe hity transferowe w środowisku \"wolniaków”. Obaj zawodnicy należą do najbardziej utytułowanych w kraju. To medaliści mistrzostw Polski, reprezentanci drużyny narodowej, uczestnicy najpoważniejszych imprez. Łukasz Góral (ur. 29.08.1980), rywalizujący w kat. 60 kg, m.in. walczył na mistrzostwach świata, a na mistrzostwach Europy w 2005 roku w Warnie zdobył brązowy medal. Bartłomiej Bartnicki (ur. 26.05.1981), startujący w kat. 96 kg, również był na mistrzostwach globu oraz pojechał na igrzyska olimpijskie w Atenach. - Wyraziliśmy zgodę na przyjście tych zawodników do Górnika - mówi Piotr Garbal. - Ale do tej chwili temat ich pozyskania nie został jeszcze potwierdzony. Gdyby trafili do naszego zespołu, wówczas podniósłby się poziom rywalizacji, a także młodsi koledzy mieliby się od kogo uczyć.
Ostateczna decyzja o przejściu Bartnickiego i Górala powinna zapaść już dziś. - W czwartek zbiera się komisja zmiany barw klubowych, na której ten temat zostanie poruszony - tłumaczy Eugeniusz Najmark. - Budowlani Łódź, przeżywający trudności finansowe, nie robią problemów, ale za ten transfer chcieliby od Górnika pieniądze, wcale nie duże. A to przecież kandydaci do wyjazdu na olimpiadę do Pekinu. Mimo to łęcznianie nie chcą płacić, ponieważ uważają, że w zamian stworzą zawodnikom właściwe warunki do uprawiania dyscypliny. W moim przekonaniu na pierwszym miejscu powinno stawiać się dobro zapaśników, dlatego będę przychylał się, żeby obaj odeszli do innego klubu.
Jeśli zmiana barw dojdzie dzisiaj do skutku, wówczas Góral i Bartnicki powinni wystartować w ten weekend w Pucharze Polski seniorów w Krotoszynie, już jako górnicy. - Na PP pojedzie około dziesięciu moich zawodników - dodaje szkoleniowiec \"zielono-czarnych”. - Dokładnej liczby nie znam, gdyż wiele zależało od tego, czy studenci zwolnią się z sesji egzaminacyjnej. Jednak na pewno będą wszyscy najlepsi.
Niestety, w Górniku nie będzie już walczył Marcin Marcinkiewicz, który jest po poważnej kontuzji i operacji kręgów szyjnych. - Lekarze nie wyrazili zgody, aby Marcin mógł wyjść na matę i bezpiecznie walczyć. To mogłoby grozić utratą zdrowia, a nawet życia - stwierdził Garbal.
Reklama













Komentarze