Politechnika Lubelska w finale!
HALOWA PIŁKA NOŻNA. Mistrzostwa Polski szkół wyższych
- 26.01.2007 18:58
Zwyciężyli w województwie lubelskim, wygrali również w półfinale. Zespół Politechniki Lubelskiej okazał się najlepszy w swojej strefie i w nagrodę pojedzie walczyć w finale. Mniej szczęścia miała Akademia Rolnicza, którą z drugiego miejsca, też premiowanego awansem, zepchnęła Wszechnica Świętokrzyska, dzięki zwycięstwu w bezpośrednim meczu.
W Krakowie spotkało się dziesięć ekip, podzielonych na dwie stawki. W grupie A znalazły się: Politechnika Lubelska, Uniwersytet Rzeszowski, Akademia Ekonomiczna Kraków, PWSZ Nowy Sącz, Politechnika Rzeszowska, a w grupie B: AGH Kraków, Akademia Świętokrzyska, PWSZ Jarosław, Akademia Rolnicza Lublin, Wszechnica Świętokrzyskia. PL pokonała PR 8:4 i w takim samym stosunku AE, przegrała 4:5 z UR oraz rozgromiła PWSZ 8:1. Dziewięć zdobytych punktów zapewniło podopiecznym Bożydara Spólnickiego pierwszą lokatę.
PL zagrała w składzie: Michał Urbański, Piotr Gnaś, Michał Marzec, Marek Lenartowicz, Michał Zgierski, Lech Gemborys, Miłosz Miśkiewicz, Łukasz Rak, Paweł Czuba, Wojciech Boniaszczuk, Przemysław Kowalczyk, Michał Zyśko, Marek Galiński, Maciej Jezior. – Przed rokiem też zapewniliśmy sobie awans, więc do Krakowa pojechaliśmy w roli faworyta – mówi Bożydar Spólnicki, trener piłkarzy PL. – Na naszą korzyść przemawiał także wysoki mistrzostw województwa lubelskiego. Jedyną porażkę ponieśliśmy w drugim dniu zawodów, kiedy wszystkie ekipy przechodzą kryzys. Ale później już pewnie rozprawiliśmy się z Nowym Sączem. To pozwoliło nam wygrać grupę i znaleźć się w gronie szesnastu najlepszych ekip w Polsce.
Finał odbędzie się na początku marca we Wrocławiu. W poprzednich mistrzostwach zajęliśmy szóste miejsce, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Apetyt na wyjazd miał również Marek Wawer, opiekun ekipy Akademii Rolniczej. Jednak jego drużynie zabrakło bardzo niewiele. O wszystkim zdecydowała przegrana 2:6 z Wszechnicą Świętokrzyską. Ponadto AR zremisowała 5:5 z PWSZ Jarosław oraz zwyciężyła 4:0 AŚ i 3:1 AGH. – Zajęliśmy trzecią pozycję, najgorszą z możliwych – twierdzi Marek Wawer. – Z PWSZ prowadziliśmy już 4:1, by... remis uratować 15 sekund przed końcem. W następnym meczu skutecznie kontrowaliśmy AŚ, ale już z WŚ zaprezentowaliśmy radosny futbol, który zemścił się na nas srodze. Wygrana z AGH, odniesiona przy wspaniałym dopingu kolegów z Politechniki Lubelskiej, zdała się na nic...
Do finału, oprócz PL, weszły zespoły PR, WGH i WŚ.
(ogor)
Reklama













Komentarze