Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Worek medali

Podczas Pucharu Polski, który odbył się w Krotoszynie, zapaśnicy Górnika Łęczna wygrali w czterech z siedmiu kategorii wagowych.
W tej samej imprezie wśród kobiet, jednak rozegranej w Siedlcach, wielką niespodziankę sprawiła Małgorzata Kruza z Cementu Gryfa Chełm, która pokonała wielkie faworytki - Sylwię Bileńską oraz Martę Podedworną. PP mężczyzn był rywalizacją dwóch klubów - Górnika Łęczna oraz Grunwaldu Poznań, który w ostatnim czasie dokonał ogromnych wzmocnień. Jednak w Krotoszynie to \"zielono-czarni” mieli więcej powodów do radości. Podopieczni Piotra Garbala i Grzegorza Kuleszy triumfowali w czterech kategoriach, poznaniacy w trzech (60 kg: Adam Blok, 66 kg: Michał Małkiewicz, 84 kg: Karol Siejak). - W finale 74 kg doszło do pojedynku klubowych kolegów Krystiana Brzozowskiego i Radosława Marcinkiewicza - mówi rzecznik prasowy Andrzej Szwabe. - Zwyciężył ten pierwszy, olimpijczyk z Aten, brązowy medalista ostatnich mistrzostw Europy. Ponadto wygrywali: Marcin Pawlak (55 kg), Bartłomiej Bartnicki (96 kg) i Maksymilian Witek (120 kg). Szczególnie efektownie wypadli: Maks, który położył na łopatki najgroźniejszego krajowego rywala Radosława Jankowskiego (Grunwald) oraz debiutujący w górniczych barwach Bartłomiej Bartnicki. Brązowe medale dołożyli w kat. 60 kg Sebastian Kaczmarzyk i Łukasz Baran. - Bartek Bartnicki wziął srogi rewanż na Mateuszu Gucmanie z Grunwaldu, kładąc przeciwnika na łopatki - relacjonuje trener Piotr Garbal. - Wcześniej nigdy nie położył go na plecy. W ubiegłym roku z Gucmanem przegrał dwukrotnie, w tym w walce o mistrzostwo Polski. Cieszy mnie postawa Witka, wracającego na matę po 7-miesięcznej przerwie. Ale nie ukrywam, że nasz dorobek mógł być jeszcze większy. Baran powinien być w finale, jednak stracił punkty 15 s przed końcem pojedynku, a Łukasz Wiechna wdał się w szarpaninę, doznając porażki dzięki samemu sobie i... sędziom. Wagi nie zrobił Arek Robak, a Łukasz Góral, ze względu na chorobę, musiał zostać w łóżku. Z Siedlec, gdzie walczyły kadetki i seniorki, w dobrym humorze wracał Mieczysław Czwaliński, wiceprezes Cementu Gryfa Chełm. - Na największe pochwały zasłużyła Małgorzata Kruza, która w kat. 55 kg pokonała Sylwię Bileńską (Dąb Brzeźnica) i Martę Podedworną (Agros Żary), medalistki mistrzostw świata i Europy - opowiada szef chełmskiego klubu. - W kat. 51 kg wszystkie walki wygrała Angelika Głąb, jednak w sumie zgromadziła mniej punktów i musiała zadowolić się drugim miejscem. Ten krzywdzący przepis od razu na zawodach został zmieniony. W PP, ze względu na studniówki, wystąpiliśmy osłabieni, ale pomimo to w klasyfikacji zespołowej zajęliśmy pierwsze miejsce.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama