Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Początek nowej historii

Mistrzostwa świata piłkarzy ręcznych wkraczają w decydującą fazę. Jej stawką będą medale.
Aby znaleźć się w czołowej czwórce Polska, która już zasłużyła na miano rewelacji turnieju, będzie musiała pokonać Rosję. Początek dzisiejszego meczu o godz. 17.30. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport. Jedni się cieszą, drudzy przestrzegają. Bo kwestią bezsporną jest, że na tym etapie próżno szukać słabeuszy. Mimo to, w rozważaniach teoretycznych, śmiało można zaryzykować twierdzenie, że Polacy mieli dużo szczęścia, trafiając akurat na te szczeble drabinki. Szczeble, które były przygotowane pod reprezentację gospodarzy. Jednak to nie Niemcy, ale \"biało-czerwoni” wykorzystali porażki Francji, zajmując pierwsze miejsce w swojej grupie 1. I zgodnie z kluczem w 1/4 finału zmierzą się z czwartą ekipą grupy 2. Wypadło na Rosję, która po dreszczowcu wypchnęła za burtę Węgry. Trener \"Sbornej” - Władimir Maksimow, szczerze przyznał, że jego zespół nie gra na mundialu dobrze, a pokonanie Węgrów ocenił w kategoriach \"cudu”. Zdaniem szkoleniowca Polacy są na \"wznoszącej fali”. Podopiecznych Bogdana Wenty zdążył poznać tuż przed mistrzostwami, podczas turnieju w hiszpańskim Leon, gdzie Rosjanie przegrali 30:32 (16:18). Jednak z tej wygranej nie sposób wyciągać daleko idących wniosków. Rosjanie to jedna najbardziej utytułowanych drużyn na kuli ziemskiej - mistrzowie świata, mistrzowie olimpijscy, mistrzowie Europy. I choć ostatnio nie stawali na najwyższym stopniu podium głównych imprez, to w ich drużynie - gruntownie przebudowywanej - wciąż znajduje się kilku bardzo dobrych zawodników. Takim na pewno jest Edward Kokszarow, który zdobył 47 bramek, przy 72-procentowej skuteczności rzutów. Dzięki temu w klasyfikacji najskuteczniejszych szczypiornistów zajmuje czwartą lokatę (listę otwiera Czech Filip Jicha - 55 goli). Na szczęście polskiej bramki strzeże Sławomir Szmal. To jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy golkiper imprezy. A już na pewno numer jeden \"biało-czerwonej” siódemki. - Przegraliśmy tylko jeden mecz, ale teraz to już nie ma większego znaczenia. W ćwierćfinale obowiązują inne zasady. Mimo to mam nadzieję, że dalej też pójdzie nam łatwo i będziemy odnosić kolejne zwycięstwa. Ale prawda jest taka, że na tych mistrzostwach nie ma już słabszych drużyn - stwierdził Szmal. Czy polskich piłkarzy, tak jak siatkarzy, stać na to, aby dotrzeć aż do finału? W MŚ w Japonii też na przeszkodzie stała Rosja... - Chciałbym zapewnić, że z dnia na dzień będziemy silniejsi - mówił na wczorajszej konferencji prasowej trener Wenta. - Mecz ćwierćfinałowy to początek nowej historii, dla nas to prawdziwy finał. My wierzymy w siebie. Każdy z zawodników wie doskonale, że jest ważnym ogniwem drużyny. Kolejne pary ćwierćfinałowe tworzą: Dania - Islandia (zwycięzca tej rywalizacji w półfinale zmierzy się z wygranym meczu Polska - Rosja) oraz Chorwacja - Francja i Niemcy - Hiszpania. Te dwa ostatnie spotkania to prawdziwe hity!

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama