Dobre wrażenie
W kolejnym meczu sparingowym piłkarze Górnika Łęczna zwyciężyli trzecioligowy Znicz Pruszków 4:2 (3:0).
- 01.02.2007 13:19
W zespole Krzysztofa Chrobaka wystąpili dwaj nowi napastnicy - Ferdinand Chi-Fon oraz Tomasz Zahorski.
W drużynie gospodarzy zabrakło kilku chorych lub kontuzjowanych zawodników. Wczoraj nie mogli wystąpić Bartosz Jurkowski, Kamil Stachyra, Walerij Sokolenko, Aleksandar Bajevski, Dariusz Jarecki, Aleksander Kwiek, Borce Manevski, Tomasz Midzierski i Łukasz Masłowski. Tym razem szansy bronienia nie otrzymał również Piotr Leciejewski, którego miejsce między słupkami zajął Krzysztof Żukowski.
Górnik zaczął mecz w teoretycznie mocniejszym składzie, z dwoma testowanymi zawodnikami w ataku - Tomaszem Zahorskim z Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski oraz Kameruńczykiem Ferdinandem Chi-Fonem. Do przerwy gospodarze byli zespołem zdecydowanie lepszym, co udokumentowali strzeleniem trzech goli. Pierwszego zdobył Zahorski, dobijając piłkę po uderzeniu Rafała Niżnika. Później w roli głównej wystąpił Veljko Nikitović. Serb najpierw zaliczył asystę przy trafieniu Sławomira Nazaruka, a w 40 min sam popisał się celnym technicznym strzałem z 16 metrów.
Niestety, po przerwie dwa błędy popełnił Toni Golem, skrzętnie wykorzystane przez rywali. Jednak ostatnie słowo należało do łęcznian i Przemysława Kuliga. Zwycięstwo mogło być nawet okazalsze, gdyby nie zawiodła skuteczność. - W pierwszej części mieliśmy wyraźną przewagę - mówi Veljko Nikitović. - Brakowało nam trochę dokładności, co mogło wynikać z ciężkich treningów, w których uczestniczyliśmy. Jednak fizycznie prezentujemy się bardzo dobrze. Szkoda że nie udało się zagrać na zero z tyłu, bo to zawsze podbudowuje, ale z drugiej strony podnieśliśmy się po stracie dwóch goli.
Jednak dla Krzysztofa Chrobaka zapewne ważniejsza od wyniku była postawa sprawdzanych piłkarzy. - Obaj zrobili pozytywne wrażenie - ocenił trener. I Górnik szybko przystąpił do negocjacji w sprawie pozyskania Zahorskiego. Kameruńczyk, jak powiedział rzecznik klubu Andrzej Szwabe, przyjechał na sparing z własną kartą. - Jestem po rozmowach i praktycznie już się dogadałem - potwierdził wczoraj po południu 22-letni napastnik z Grodziska. - Pozostało tylko osiągnąć porozumienie między klubami. Najpóźniej w czwartek rano wszystko powinno jasne. W rachubę wchodzi półroczne wypożyczenie, z opcją pierwokupu. Nie zastanawiałem się długo nad ofertą Górnika, bo chciałem przejść do drużyny, w której mógłbym grać.
Bramki: Tomasz Zahorski (16), Sławomir Nazaruk (21), Veljko Nikitović (40), Przemysław Kulig (67) - Bartosz Wiśniewski (48), Robert Lewandowski (53).
Górnik: Tytoń (46 Żukowski) - Kulig, Pawelec, Golem, Lisowski - Rogowski (46 Głowacki), Nikitović (46 Łabędzki), Niżnik (64 Szymanek), Nazaruk (46 Surdykowski) - Chi-Fon (72 Raczkiewicz), Zahorski (78 Nwague).
Znicz: Pazdan - Herman, Kokosiński, Piotrkowski, Maciej Rybaczuk, Kucharski, Osoliński, Grzeszczyk, Lewandowski, Wiśniewski, Grabowski oraz Wojtulewicz, Mikołaj Rybaczuk, Biedronowicz, Jędrzejczak, Hapak, Lewczuk, Rockicki.
Reklama













Komentarze