Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Dobre wrażenie

W kolejnym meczu sparingowym piłkarze Górnika Łęczna zwyciężyli trzecioligowy Znicz Pruszków 4:2 (3:0).
W zespole Krzysztofa Chrobaka wystąpili dwaj nowi napastnicy - Ferdinand Chi-Fon oraz Tomasz Zahorski. W drużynie gospodarzy zabrakło kilku chorych lub kontuzjowanych zawodników. Wczoraj nie mogli wystąpić Bartosz Jurkowski, Kamil Stachyra, Walerij Sokolenko, Aleksandar Bajevski, Dariusz Jarecki, Aleksander Kwiek, Borce Manevski, Tomasz Midzierski i Łukasz Masłowski. Tym razem szansy bronienia nie otrzymał również Piotr Leciejewski, którego miejsce między słupkami zajął Krzysztof Żukowski. Górnik zaczął mecz w teoretycznie mocniejszym składzie, z dwoma testowanymi zawodnikami w ataku - Tomaszem Zahorskim z Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski oraz Kameruńczykiem Ferdinandem Chi-Fonem. Do przerwy gospodarze byli zespołem zdecydowanie lepszym, co udokumentowali strzeleniem trzech goli. Pierwszego zdobył Zahorski, dobijając piłkę po uderzeniu Rafała Niżnika. Później w roli głównej wystąpił Veljko Nikitović. Serb najpierw zaliczył asystę przy trafieniu Sławomira Nazaruka, a w 40 min sam popisał się celnym technicznym strzałem z 16 metrów. Niestety, po przerwie dwa błędy popełnił Toni Golem, skrzętnie wykorzystane przez rywali. Jednak ostatnie słowo należało do łęcznian i Przemysława Kuliga. Zwycięstwo mogło być nawet okazalsze, gdyby nie zawiodła skuteczność. - W pierwszej części mieliśmy wyraźną przewagę - mówi Veljko Nikitović. - Brakowało nam trochę dokładności, co mogło wynikać z ciężkich treningów, w których uczestniczyliśmy. Jednak fizycznie prezentujemy się bardzo dobrze. Szkoda że nie udało się zagrać na zero z tyłu, bo to zawsze podbudowuje, ale z drugiej strony podnieśliśmy się po stracie dwóch goli. Jednak dla Krzysztofa Chrobaka zapewne ważniejsza od wyniku była postawa sprawdzanych piłkarzy. - Obaj zrobili pozytywne wrażenie - ocenił trener. I Górnik szybko przystąpił do negocjacji w sprawie pozyskania Zahorskiego. Kameruńczyk, jak powiedział rzecznik klubu Andrzej Szwabe, przyjechał na sparing z własną kartą. - Jestem po rozmowach i praktycznie już się dogadałem - potwierdził wczoraj po południu 22-letni napastnik z Grodziska. - Pozostało tylko osiągnąć porozumienie między klubami. Najpóźniej w czwartek rano wszystko powinno jasne. W rachubę wchodzi półroczne wypożyczenie, z opcją pierwokupu. Nie zastanawiałem się długo nad ofertą Górnika, bo chciałem przejść do drużyny, w której mógłbym grać. Bramki: Tomasz Zahorski (16), Sławomir Nazaruk (21), Veljko Nikitović (40), Przemysław Kulig (67) - Bartosz Wiśniewski (48), Robert Lewandowski (53). Górnik: Tytoń (46 Żukowski) - Kulig, Pawelec, Golem, Lisowski - Rogowski (46 Głowacki), Nikitović (46 Łabędzki), Niżnik (64 Szymanek), Nazaruk (46 Surdykowski) - Chi-Fon (72 Raczkiewicz), Zahorski (78 Nwague). Znicz: Pazdan - Herman, Kokosiński, Piotrkowski, Maciej Rybaczuk, Kucharski, Osoliński, Grzeszczyk, Lewandowski, Wiśniewski, Grabowski oraz Wojtulewicz, Mikołaj Rybaczuk, Biedronowicz, Jędrzejczak, Hapak, Lewczuk, Rockicki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama