Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na razie bez gwiazd

PIŁKA NOŻNA. Dzisiaj, o godz. 20, reprezentacja Polski spotka się towarzysko z Estonią
Mecz z Estonią będzie pierwszym w Nowym Roku sprawdzianem kadry Leo Beenhakkera. W środę \"biało-czerwoni” spotkają się ze Słowacją. Z powołanych 20 piłkarzy na hiszpańskim zgrupowaniu, z powodu kontuzji, stawiło się szesnastu. W polskiej drużynie wystąpią przede wszystkim piłkarze z krajowych klubów, bowiem mecz nie odbywa się w oficjalnym terminie UEFA. Zawodnicy z zagranicznych zespołów stawią się na zgrupowaniu przed środowym spotkaniem ze Słowakami. W ostatniej chwili szansę na występ przeciwko Estończykom otrzymał Rafał Grzelak. Pomocnik Boavisty Porto zastąpił Roberta Kolendowicza, który podczas jednego z treningów doznał kontuzji ręki. - Pozostali podopieczni Leo Beenhakkera są zdrowi - mówi menedżer reprezentacji Jan de Zeeuw i dodaje: Trener Beenhakker zna już skład, w jakim przystąpi do sparingu z Estonią. Dzisiaj, o 12.30 odbędzie się odprawa i zawodnicy jako pierwsi dowiedzą się, kto wybiegnie na boisko - wyjaśnia odpowiadający za sprawy organizacyjne w ekipie \"biało-czerwonych” Holender. W składzie Estonii zabraknie uznanego za najlepszego piłkarza minionego roku - Rajo Piiroja. Pod jego nieobecność największą gwiazdą rywali będzie rezerwowy bramkarz Arsenalu Londyn Mart Poom. Na obu ławkach trenerskich zasiądą Holendrzy. Szkoleniowcem Bałtów jest Jelle Goes, który ma co prawda zapisaną w swoim trenerskim dossier pracę z reprezentacją Holandii, tyle tylko, że... złożoną z piłkarzy odbywających służbę wojskową. (Greg)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama