Tomasz Adamek zamierza pokonać pretendenta Chada Dawsona i obronić tytuł mistrzowski
PAWEŁ GRZEGORCZYK
02.02.2007 16:44
Floyd Maywaeather, trener Chada Dawsona, jest przekonany, że jego podopieczny odbierze Tomaszowi Adamkowi tytuł i pas mistrza świata. - Jestem gotowy - odpowiada na zaczepki polski czempion, a prywatnie student lubelskiego KUL-u.
Dzisiejsza walka będzie trzecią z kolei próbą obrony mistrzowskiego pasa. I z całą pewnością nie będzie zwykłym spacerkiem. Dawson legitymuje się wspaniałym bokserskim rekordem. Do tej pory stoczył 23 zwycięskie zawodowe walki i nie zaznał porażki. Po jego ciosach piętnastokrotnie rywale lądowali na deskach. Zawodowa kariera Amerykanina trwa od siedmiu lat. Walcząc w wadze średniej zdobył tytuł młodzieżowego mistrza świata federacji WBC. Rok temu przeszedł do wagi półciężkiej, a ostatni pojedynek, z Ericem Hardingiem stoczył w czerwcu ubiegłego roku i pomimo liczenia w pierwszej rundzie zdołał rozstrzygnąć pojedynek na swoją korzyść. - Muszę zepchnąć go do defensywy. Dużo i szybko się ruszać - mówi Tomasz Adamek, który szczególny akcent w przygotowaniach położył na pracę nóg. To zasługa czarnoskórego trenera Buddy\'ego McGirta, który na dobre zastąpił w narożniku Polaka Andrzeja Gmitruka.
Nowy szkoleniowiec wpaja Adamkowi styl walki Afro-Amerykanów. - Mam tańczyć, balansować ciałem. Wszystko w rytmie Hip-Hopu. Muszę zapomnieć o europejskim stylu boksowania, gdzie najważniejsze jest mocne trzymanie rąk i blokowanie ciosów - wyjaśnia Tomasz Adamek. Do walki ze \"Złym” Dawsonem, bo taki ringowy przydomek przyjął zawodnik sklasyfikowany z numerem drugim w rankingu WBC, Tomasz Adamek przygotowywał się w Vero Beach na Florydzie.
Tradycyjnie, na długo przed walką bokserską rozpoczęła się propagandowa wymiana ciosów. Trener Dawsona, doskonale znany w świecie boksu Floyd Mayweather, zapewnia publicznie, że mistrz będzie wyglądał po walce ze \"Złym” jak... worek treningowy, ponieważ przyjmie wszystkie ciosy, które Dawson wyprowadzi. - Gwarantuję, że w sobotę zobaczycie nowego czempiona, każdy który się z nim zmierzy musi mieć wykupioną polisę na życie - grzmi Mayweather. Adamek przyjmuje zapowiedzi ze spokojem. - Przed walką różne rzeczy przychodzą do głowy. Najważniejsze to dobrze walczyć i nie dać się sprowokować przeciwnikowi. Dlatego nie grzeję się tym co mówią. Nawet o tym nie myślę. W sobotę okaże się, kto jest lepszy. Wierzę w Boga, swoje umiejętności i zwycięstwo. Nic więcej. Jestem gotowy. Dobrze się przygotowałem i o swoją formę nie muszę się martwić - odpowiada polski bokser.
Komentarze