Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Finał błędów

To największy sukces w historii polskiej piłki ręcznej. \"Biało-czerwoni” prowadzeni przez Bogdana Wentę zostali wicemistrzami świata.
Przed turniejem każdy fan szczypiorniaka nad Wisłą srebrne medale wziąłby w ciemno. Jednak po ostatnim meczu mundialu z Niemcami pozostał spory niedosyt... Komentator Polsatu stwierdził, że ten finał \"przegraliśmy sami ze sobą”. Nic dodać, nic ująć. Niemcy zostali mistrzami, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że wcale nie byli najlepszym zespołem imprezy. Wynik meczu może mówić coś innego, ale Polacy naprawdę mieli wielką szansę, aby zdobyć tytuł. Rywale bowiem byli w zasięgu naszych reprezentantów. \"Biało-czerwoni” przegrali na własne życzenie. Nie przypominali zespołu z poprzednich spotkań, kiedy pokonali gospodarzy, Islandię, Rosję czy Danię. Wczoraj razili nieporadnością w akcjach ofensywnych, popełniali niezliczoną ilość prostych błędów, tracili piłkę w banalnych sytuacjach. A mimo to mogli pokusić się o wygraną. W drugiej połowie, kiedy z mozołem odrabiali tracony wcześniej dystans i doszli Niemców na odległość jednej bramki, kilkakrotnie mogli doprowadzić do remisu, a nawet wyjść na prowadzenie. Sam Mariusz Jurasik w tym okresie zaprzepaścił kilka okazji. Nic dziwnego, że po ostatnim gwizdku przepraszał kibiców za swój występ. - Rozegraliśmy najsłabszy mecz na mistrzostwach - nie ukrywał Marcin Lijewski, który rzucił tylko jednego gola. Niewiele lepszy był Karol Bielecki. Już początek spotkania nie zapowiadał niczego dobrego, nerwy dawały znać o sobie. Dużo spokojniejsi byli miejscowi szczypiorniści, wspierani przez 19 tys. widzów. Efekt? W 11 min prowadzili 8:3. Dopiero w drugiej połowie Polacy poderwali się do walki i ze stanu 14:21 wyciągnęli wynik na 21:22. Nie przeszkodziło im nawet to, że grali bez dwóch zawodników odesłanych na ławkę kar. Ale zamiast wyrównania rozpoczął się kolejny serial nieporadności. W końcówce, pomimo kontuzji bramkarza Henninga Fritza, Niemcy nie dali sobie wydrzeć tytułu mistrzowskiego, wygrywając 29:24. Srebrne medale w reprezentantom Polski wręczał prezydent Lech Kaczyński w towarzystwie prezydenta Niemiec Horsta Koehlera. Dziś zespół Bogdana Wenty wróci do kraju. Uroczystość powitania odbędzie się w sali widowiskowej Torwar w Warszawie. Polska: Szmal, Weiner - K. Lijewski 1, Jachlewski 1, Tkaczyk 5, Bielecki 3, Siódmiak 1, Wleklak 1, B. Jurecki 2, Jurasik 5, M. Jurecki 1, Kuptel 1, Tłuczyński 2/2 z karnego, Lijewski 1. Niemcy: Fritz, Bitter - Hens 6, Roggisch, Klein, Glandorf 2, Baur, Zeitz 3, Jansen 8, Klimovetz 1, MKraus 4, Kehrmann 4, Kaufmann, Schwarzer 1. Sędziowali: Burd i Buy (obaj Francja). Kary: Polska - 6, Niemcy - 2 min. Widzów: 19 tys.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama