Rekord gonił rekord
Adam Małysz nie wygrał po raz 33 w karierze w Pucharze Świata i po raz czwarty z rzędu w tegorocznej edycji. W niemieckim Klingenthal Polak stanął na najniższym stopniu podium.
- 07.02.2007 18:45
Zwyciężył Austriak Gregor Schlierenzauer, a na drugiej lokacie uplasował się Szwajcar Simon Ammann.
Do ostatniego skoku pierwszej serii wydawało się, że w Klingenthal nie będzie mocnych na Adama Małysza, tym bardziej, że w Niemczech zabrakło kilku zawodników ze ścisłej czołówki, w tym lidera klasyfikacji Pucharu Świata - Norwega Andersa Jacobsena. Polak najdalej skakał w dwóch treningach, a potem triumfował również w kwalifikacjach. Lider \"biało-czerwonych” ustanowił nawet oficjalny rekord skoczni, osiągając 139,5 metra. W konkursie skoczek z Wisły również zaimponował, kiedy wylądował na 137,5 m. Za tę próbę otrzymał 139,5 pkt. Dokładnie takie same rezultaty uzyskał Michael Uhrmann i obaj zawodnicy wyszli ex aequo na prowadzenie. Jednak ich radość trwała krótko, do czasu, gdy na rozbiegu stanął Gregor Schlierenzauer. Młody Austriak poszybował jeszcze dalej, aż na 142,5 m! 17-latek dostał od sędziów 148,5 pkt, czyli o dziewięć \"oczek” więcej od Małysza i Uhrmanna. Czwarty był Simon Ammann - 134,5 m i 134,1 pkt.
Ale nie tylko Schlierenzauer przekroczył 140 m. Dokładnie tyle osiągnął Czech Antonin Hajek, a Sigurd Pettersen nawet 2,5 m więcej. Jednak to przestraszyło organizatorów, którzy postanowili przerwać zawody i obniżyć rozbieg, w dodatku aż o siedem belek.
Do drugiej serii awansował też, z 13 pozycji, Piotr Żyła - 128 m i 118,5 pkt. Na 20 miejscu na półmetku plasował się Kamil Stoch, który skoczył 125 m i otrzymał 112,5 pkt. Do drugiej serii nie zakwalifikował się natomiast Robert Mateja. Odległość 120,5 m i nota 104,4 pkt dały mu 34 lokatę w konkursie.
Po przerwie Schlierenzauer nie pozwolił sobie na rozluźnienie. Do zwycięstwa wystarczyło mu 138,5 i łączna nota 289,8. Na drugi stopień przesunął się Ammann - 141,5 i 280,3 pkt, a Małysz spadł na trzecią pozycję - 134,5 m i 272,1 pkt. Pozostali Polacy nie zachowali swoich miejsce. 20 lokatę w konkursie zajął Piotr Żyła, Kamil Stoch ostatecznie był 24.
Reklama













Komentarze