Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Watykan: Betanki muszą odejśc

Stolica Apostolska potwierdziła, że żadna ze zbuntowanych mieszkanek klasztoru zgromadzenia Betanek w Kazimierzu Dolnym nie jest już zakonnicą.
A to oznacza, że nie mają prawa mieszkać w klasztorze i muszą się wynieść. Wczoraj o decyzji Stolicy Apostolskiej poinformował arcybiskup lubelski Józef Życiński. - Watykańska Kongregacja do Spraw Instytutów Życia Konsekrowanego nadesłała do mnie dokument, który ostatecznie zamyka tę bolesną i nabrzmiałą sprawę - napisał metropolita w liście do mieszkańców Kazimierza Dolnego. Konflikt w Zgromadzeniu Betanek zaczął się w maju 2005 roku. Część sióstr poskarżyła się wtedy na sposób kierowania zakonem przez siostrę Jadwigę, ówczesną matką przełożoną. Ale gdy ją odwołano, w klasztorze rozpoczął się bunt. Siostry nie chciały, by nadzorowanie zakonu przejęła nowa siostra. Uważały, że odwołana przełożona ma wizję odnowienia Kościoła i że jest nawiedzana przez Ducha Świętego. Problemy Betanek dotarły do Watykanu. To stamtąd przyszła decyzja o odwołaniu siostry Jadwigi. Na jej miejsce została wyznaczona nowa przełożona - siostra Barbara. Kiedy przyjechała, by zamieszkać w klasztorze w Kazimierzu, Betanki jej nie wpuściły. Nie pomogły nawet oficjalne wezwania siostry do Stolicy Apostolskiej. Siostra Barbara wróciła do Zgromadzenia Betanek w Lublinie. Co teraz z byłymi Betankami? - Musimy poczekać na ich reakcję na watykańską decyzję - mówi Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii. - Klasztor nie jest własnością kurii, więc my reagować nie możemy. Arcybiskup w swoim liście wyraża jednak nadzieje, że \"lokalne władze udzielą pomocy s. Barbarze Robak - przełożonej generalnej Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, w odzyskaniu własności w Kazimierzu Dolnym i przekazaniu jej na cele własne Zgromadzenia, zgodnie z polskim prawodawstwem”. Pisze też, że matka Barbara Robak ponownie będzie musiała zorganizować zakonny nowicjat. Władze Kazimierza zamierzają pomóc. - Będziemy chcieli wymeldować siostry z tej kwatery. Mam nadzieję, że nie dojdzie do użycia środków siłowych - mówi Maciej Żurawiecki, wiceburmistrz Kazimierza Dolnego. - Jeśli nadal jednak będą problemy, znajdziemy lokum dla nowej siostry przełożonej i jej nowego zakonu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama