Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

W okrojonym składzie

Elita polskiego szczypiorniaka po ośmiu tygodniach wznawia rozgrywki
Wyjazdowym spotkaniem w Olsztynie szczypiorniści puławskich Azotów rozpoczynają jutro ostatni etap rundy rewanżowej. Puławianie wystąpią w mocno okrojonym składzie i o zwycięstwo w stolicy Warmii i Mazur będzie niezwykle trudno. Trener Bogdan Kowalczyk ma niezwykle twardy orzech do zgryzienia. Nie będzie mógł skorzystać z usług Roberta Nowakowskiego, który w ostatnim pucharowym meczu z Techtransem-Daradem Elbląg dostał czerwoną kartkę. Pod znakiem zapytania stoi występ kontuzjowanych Olega Siemionowa i Artura Witkowskiego. Na drobniejsze urazy narzekają Błażej Smyrgała, Maciej Sieczkowski i Grzegorz Mazur. Ten ostatni niezbyt miło wspomina wyprawę do Olsztyna z ubiegłego sezonu. Obrotowy Azotów po starciu z Adamem Tetykiem został usunięty z boiska. - O tamtej sprawie już dawno zapomniałem, choć musiałem pauzować aż trzy kolejki - mówi Grzegorz Mazur. - Liczy się to co jest teraz. Mimo, że od poniedziałku nie trenowałem na pełnych obrotach, to chcę pomóc kolegom. W drużynie pod względem kadrowym jest nie za ciekawie, dlatego liczy się każdy zawodnik. Nasze szanse na zwycięstwo oceniam na 70 procent. Do końca II rundy zostało jeszcze siedem kolejek. Na puławian czekają wymagający rywale. Azoty zagrają jeszcze w Kielcach, Płocku i Głogowie, a więc u czwartej drużyny ubiegłego sezonu, mistrza i wicemistrza kraju. Do Puław przyjadą MMTS Kwidzyn, Zagłębie Lubin i Stal Mielec. - Walczymy o sześć punktów, które dadzą nam play off - zapewnia prawoskrzydłowy Azotów Grzegorz Balicki. - Jeżeli z Olsztyna nie przywieziemy zwycięstwa, będziemy szukać swojej szansy w kolejnych spotkaniach. - Czeka nas jutro niezwykle trudne zadanie, ale musimy sobie poradzić - dodaje trener Bogdan Kowalczyk. - Analizując układ naszych spotkań zakwalifikowanie się do ósemki wydaje się mało nierealne. Możemy bowiem uzbierać nawet 16 punktów, a mimo to nie grać w play off. Rywale nie będą próżnować, a gorszym bilansem bezpośrednich spotkań możemy przegrać rywalizację z mielczanami. Innego wyniku niż zwycięstwa nie wyobrażają sobie też gospodarze. - Celem jest zakwalifikowanie się do play off i już od meczu z Azotami będziemy do niego dążyć - twierdzi szkoleniowiec Travelandu, Kazach Gennadij Kamelin. - Wystąpimy w optymalnym składzie i interesuje nas tylko komplet punktów. Uważam, że mamy sposób na Puławy, wiemy jak z nimi grać, wygraliśmy przecież jesienią w Puławach. (grom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama