Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Solnica wrócił do Łukowa

To prawdziwy hit transferowy tej zimy na Lubelszczyźnie. Dariusz Solnica wrócił do Łukowa i na razie tylko organizacyjnie wspiera Orlęta.
Jednak przyznaje, iż nie jest wykluczone, że po czternastu latach przerwy ponownie zagra w żółto-czerwonym trykocie! Postanowiłem wrócić, jednak nie ukrywam, że mam ambicję pogrania jeszcze w wyższych ligach - przyznaje Dariusz Solnica, który właśnie rozwiązał umowę z Piastem Gliwice. Doświadczony napastnik na brak ofert nie narzeka, bowiem otrzymał propozycję m.in. z Odry Opole czy Stali Stalowa Wola. - Odrzuciłem je, podobnie jak ofertę Dynama Mińsk. Dlaczego? Przyznam, że nieco przestraszyłem się wyjazdu na Białoruś, tym bardziej że byłbym jedynym Polakiem w zespole. A co, gdyby Łukaszenko nie wypuścił mnie z kraju? - żartuje zawodnik. Solnica do Łukowa przeprowadził się z całą rodziną. Już na dzień dobry został nowym członkiem zarządu klubu... - Byłem mile zaskoczony, zwłaszcza że nigdy nie widziałem siebie w tej roli. Chcę jednak pomóc klubowi i bardziej zaangażować się w jego życie. Może moja osoba przyciągnie więcej kibiców i sponsorów - mówi z nadzieją piłkarz. Na pewno tak by było, gdyby, mający obecnie 32 lata, napastnik zdecydował się zagrać w barwach Orląt. - Owszem, rozmawialiśmy na ten temat, jednak niczego jeszcze nie mogę obiecać. Kwestia jest jak najbardziej do rozważenia - dodaje Solnica. - Byłoby miło, gdyby chciał grać, ale na siłę nie będziemy go namawiali - przyznaje Jarosław Sych, prezes klubu. A nowo wybrany zarząd klubu już ostro wziął się do pracy. Jak już wczoraj informowaliśmy, nowym szkoleniowcem Orląt został Andrzej Zarzycki, który ostatnio pracował w Sokole Adamów. - Najpierw muszę się przyjrzeć, jakim dysponuję potencjałem, niemniej jednak żadnych nerwowych ruchów w kadrze nie planuję - przyznaje nowy trener łukowian. Priorytetem będzie pozyskanie bramkarza i wszystko wskazuje na to, że będzie nim Dariusz Dadasiewicz. Popularny \"Dida” rozwiązał kontrakt z Motorem Lublin i jest na etapie poszukiwań nowego klubu, a z trenerem Zarzyckim zna się doskonale, jeszcze z czasów współpracy w Sokole. - Na pewno baczniejszą uwagę będę musiał zwrócić na juniorów. Czeka mnie dużo pracy, a czas nagli - podkreśla Andrzej Zarzycki. - Zależy nam na tym, aby szkoleniowiec zbudował drużynę, która może powalczyć o awans. Łuków zasługuje na III ligę i pomyślimy o promocji, ale tylko wówczas, kiedy wejdzie w życie planowana przez PZPN reorganizacja rozgrywek - podkreśla prezes Orląt.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama