Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dostali drugą lekcję pokory

Piłkarze Motoru znowu musieli przełknąć gorzką pigułkę, przegrywając drugi mecz kontrolny.
Po porażce z Regą Trzebiatów, wczoraj ulegli w Radomiu Radomiakowi, siódmej drużynie III-ligowej gr. 1. Gospodarze zaaplikowali lublinianom 4 gole. Dwa zdobyli tuż przed końcem pierwszej połowy, wykorzystując nieporozumienia bramkarza z defensorami Motoru. Goście byli mniej skuteczni. Dobrych okazji do strzelenia gola nie wykorzystali Denis Liaszko, a po przerwie Hubert Drej i Damian Iracki. - W pierwszej połowie mecz był wyrównany, może momentami mieliśmy nawet przewagę, jednak przeciwnicy w przekroju całego spotkania byli agresywniejsi, co było wyraźniej widać podczas drugiej odsłony - powiedział Ryszard Kuźma, trener Motoru. - Stracony pierwszy gol częściowo obciąża Łukasza Krymowskiego, który dał znak, że piłka jest jego, a później dał się uprzedzić zawodnikowi Radomiaka. Cóż, dostaliśmy lekcję pokory. W niektórych sparingach są jakieś dobre elementy gry, które warto powtórzyć w następnym meczu kontrolnym. Niestety, w Radomiu takich elementów nie było, tyle że zawodnicy mogli sobie pobiegać. Jeżeli z tej nauki wyciągniemy wnioski, to dobrze. We wczorajszym sparingu nie mógł wystąpić Marcin Syroka, który odniósł kontuzję podczas zgrupowania w Niechorzu. - Jestem już po badaniu USG i uraz jest chyba trochę poważniejszy, niż początkowo sądziłem - powiedział Marcin Syroka. - Mam problem z mięśniem łydki, w środku jest krwiak, którego muszę się pozbyć w pierwszej kolejności. Myślałem, że po tygodniu wznowię treningi, ale teraz nie wiem, kiedy będę mógł kontynuować przygotowania do rundy wiosennej. Ale mam nadzieję, że kuracja skończy się przed inauguracją. Już jutro Motor rozegra następny sparing. W Łęcznej zmierzy się z IV-ligową Ładą Biłgoraj. (art) Bramki dla gospodarzy zdobyli: Kowalczyk (44), Czpak (45), Wawreńczuk (51), Michalski (66). Motor: Krymowski - Tomczyk, Ptaszyński, Karwan, Rutkowski - Maziarz, K. Drej, Liaszko - Koczon, Prędota, Popławski. Po przerwie lublinianie grali w składzie: Studziński - Suski, Styżej, Turkowski, Rutkowski - Maziarz, Ocholeche, Żmuda - Liaszko, H. Drej, Iracki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama