Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni Lublina wprowadzili nocną prohibicję! Dyskusja była burzliwa

Rada miasta ostatecznie zdecydowała o kształcie wprowadzenia nocnej prohibicji na terenie Lublina. Ograniczenie sprzedaży alkoholu obowiązywać będzie od przełomu maja i czerwca w godzinach 23:00-6:00 do 31 grudnia 2026 roku, a następnie między 22:00 a 6:00 rano od 1 stycznia 2027 roku.
Radni Lublina wprowadzili nocną prohibicję! Dyskusja była burzliwa

Autor: JM/DW

Projekt o wprowadzeniu nocnej prohibicji na terenie Lublina został poddany głosowaniu na sesji rady miasta, która odbyła się w czwartek 30 kwietnia. Jego sygnatariuszami było trzynaścioro radnych klubu prezydenta Krzysztofa Żuka: Jadwiga Mach, Magdalena Kamińska, Monika Orzechowska, Marcin Wroński, Kamila Florek, Monika Kwiatowska, Zbigniew Jurkowski, Konrad Wcisło, Anna Glijer, Leszek Daniewski, Piotr Choduń, Anna Ryfka i Marta Gutkowska.

Początkowo zakaz miał obowiązywać od 23:00 do 6:00 rano.

W uzasadnieniu projektu radni klubu prezydenta Krzysztofa Żuka powoływali się na sondaż IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej, w którym 68 procent respondentów, w tym 80 procent kobiet i 57 procent mężczyzn, poparło koncepcję ogólnopolskiej nocnej prohibicji. Na stanowisko prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, które od dawna apeluje o troskę o bezpieczeństwo pacjentów i potrzebę odciążenie szpitalnych SOR-ów. A także doświadczenia innych polskich samorządów, które w latach 2018–2024 wprowadziły nocną prohibicję. Z ich praktyki wynika bowiem spadek liczby interwencji policji i straży miejskiej i mniejsza liczba przypadków wymagających pomocy medycznej w związku z nadużyciem alkoholu. 

Należy zaznaczyć, że na ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych zdecydowało się już ponad dwieście gmin z całej Polski. I większość miast wojewódzkich, choć w niektórych przypadkach w ograniczonym zakresie: Kraków, Gdańsk, Wrocław, Bydgoszcz, Katowice, Poznań, Kielce, Szczecin, Olsztyn, Rzeszów, Gorzów Wielkopolski. Od czerwca zakaz nocnej sprzedaży alkoholu obowiązywać będzie również w Warszawie. 

Odwaga radnej

Elżbieta Dados, która podczas Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej Rady Miasta Lublin zarekomendowała zmianę godziny obowiązywania nocnej prohibicji z 23:00 na 22:00, podziękowała sygnatariuszom projektu za wprowadzenie ujmującej ten zapis autopoprawki do projektu. Jej „odwagi” w przeciwstawieniu się klubowym kolegom i koleżankom gratulowali za to radni Prawa i Sprawiedliwości.

- Stoimy przed decyzją, która w pewnych aspektach zmieni oblicze naszego miasta. Z obserwacji Komisji Bezpieczeństwa i Porządku wynika jasno, że problem nadużywania alkoholu i aktów wandalizmu jest bardzo widoczny. W miastach, gdzie już wprowadzono nocną prohibicję, radykalnie spadła liczba incydentów chuligańskich oraz interwencji szpitalnych. Dlatego popieram ten projekt. Myślę, że za kilka lat uznamy, że to była dobra decyzja. Alkohol nie musi być dostępny całą dobę. Chciałbym też podziękować pani przewodniczącej Dados za odwagę w jego procedowaniu - mówił Tomasz Gontarz z PiS.

- Dobrze, że taki projekt się pojawił. Również dziękuję pani przewodniczącej Dados za zmianę, by zakaz obowiązywał od godziny 22:00. Moim zdaniem zakaz od 23:00 nic by nie zmienił. Godzina 22:00 jest właściwa. Miasto nocą bardzo często boryka się z problemem zniszczeń: połamane ławki, dewastacje, często wynikające z nadużywania alkoholu. Jeśli chodzi o rzekome ograniczanie wolności, to kończy się ona tam, gdzie zaczyna się naruszanie wolności innych. Zakłócanie porządku i ciszy nocnej narusza prawo mieszkańców do odpoczynku - przekonywał Bartłomiej Bałaban z PiS.

- Chciałem odnieść się do propozycji zmiany godziny na 22:00 oraz terminu jej wprowadzenia. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego zmiana ma obowiązywać dopiero od 1 stycznia? Co takiego ma się wydarzyć między grudniem a styczniem? Obawiam się, że może to być dostosowanie pod konkretny podmiot lub sieć sklepów. Nie chciałbym, abyśmy uchwały miejskie dopasowywali pod interes jednego przedsiębiorcy - dodawał Robert Derewenda z PiS.

Wolność i czarny rynek?

Inne stanowisko przedstawił Marcin Jakóbczyk z PiS.

- Być może powiem to z pozycji wolnościowych, ale problemem jest nie godzina, a to ograniczanie. Oczywiście, rozumiem intencje twórców projektu uchwały, chodzi o bezpieczeństwo, spokój, ciszę nocną, i z tym się zgadzam. Niemniej jednak uważam, że wylewamy dziecko z kąpielą. Nie traktujmy obywateli tak, jakby każdy planował wieczorem wielkie spożywanie alkoholu. Różne są sytuacje i każdy ma prawo sam o tym decydować. Uważam, że podjęcie takiej uchwały spowoduje zupełnie inny problem. Zacznie kwitnąć czarny rynek. Pojawią się tak zwane „meliny”, gdzie alkohol będzie sprzedawany nielegalnie, po zawyżonych cenach, a kupujący nie będą mieli pewności, co kupują. W wielu miastach takie zakazy funkcjonują: na przykład w Łodzi od 22:00 do 6:00, ale tylko na wybranych obszarach. W Krakowie od północy do 5:30. To są bardziej wyważone rozwiązania. Sądzę, że rozwiązaniem problemu ciszy nocnej jest zwiększenie patroli straży miejskiej i policji. To powinno być priorytetem. Natomiast jestem przeciwny jakiemukolwiek ograniczaniu wolności obywateli - przekonywał Jakóbczyk. 

Nocna prohibicja wprowadzona

Radni najpierw głosowali za poprawką Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej. Gdyby została przyjęta, nocna prohibicja w godzinach 22:00-6:00 obowiązywałaby jednak już od przełomu maja i czerwca 2026 roku. 

13 radnych z Prawa i Sprawiedliwości było za. 16 radnych z klubu prezydenta Żuka przeciw. Radna Dados wstrzymała się od głosu. A radny Marcin Bubicz głosu nie oddał. 

Następnie głosowano za nocną prohibicją w kształcie, w której w Lublinie będzie ona ostatecznie obowiązywać: do 31 grudnia 2026 roku w godzinach 23:00-6:00, od 1 stycznia 2027 roku w godzinach 22:00-6:00. Tu 26 radnych było za, od głosu wstrzymali się Justyna Budzyńska, Marcin Jakóbczyk, Bartosz Margul i Radosław Skrzetuski, a Marcin Bubicz ponownie nie swojego głosu nie oddał.

Czas dla mieszkańców i przedsiębiorców

Po wszystkim rozmawialiśmy z radną Anną Glijer, jedną z pomysłodawczyń projektu. 

- Dlaczego ostatecznie nocna prohibicja będzie wprowadzana etapowo?

- Projekt radnych pierwotnie zakładał godzinę 23:00. Został złożony kilka miesięcy temu i od początku mówiliśmy, że nie przywiązujemy się sztywno do tej godziny. Projekt był konsultowany z radami dzielnic, Radą Organizacji Pozarządowych oraz między innymi garnizonem funkcjonującym na terenie Lublina. W międzyczasie odbyliśmy też wiele rozmów, zarówno z przedsiębiorcami, jak i mieszkańcami Dyskutowaliśmy również w swoim gronie o tej ustawie, którą potocznie wszyscy nazywają „prohibicją”. Te rozmowy skłoniły nas do wprowadzenia poprawki: żeby od 1 czerwca obowiązywała godzina 23:00, a docelowo 22:00.

- Jakie argumenty zdecydowały?

- Wynika to z tego, że większość sklepów w Lublinie , ponad 100, z czego około 114 należy do jednej sieci, funkcjonuje do godziny 23:00. Chcemy dać przedsiębiorcom czas na dostosowanie się. Pamiętajmy, że wiele z tych sklepów to franczyzy prowadzone przez mieszkańców, często rodzinne biznesy. Zatrudniają pracowników, mają umowy, koszty stałe. Muszą mieć czas, żeby przeanalizować sprzedaż między 22:00 a 23:00 i zdecydować, jak dalej prowadzić działalność. Może się okazać, że nic się nie zmieni, ale tę decyzję muszą podjąć świadomie. Dlatego dajemy im okres przejściowy.

- Czyli jak to dokładnie będzie wyglądać w czasie?

- Zakaz zacznie obowiązywać od momentu publikacji uchwały w dzienniku urzędowym, czyli mniej więcej pod koniec maja, około 25 maja. Od tego momentu obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 23:00–6:00. Następnie przedsiębiorcy mają około pół roku na dostosowanie się. Od 1 stycznia 2027 roku zakaz będzie już obowiązywał w godzinach 22:00–6:00.

- To rozwiązanie satysfakcjonuje wasz klub?

- Tak, praktycznie cały klub zagłosował za. Jedna osoba się wstrzymała, jeden radny nie oddał głosu, to są indywidualne decyzje.

- Komisja Zdrowia rekomendowała od razu ograniczenie sprzedaży alkoholu od 22:00?

- Tak, była taka propozycja, żeby od razu wprowadzić godzinę 22:00. My jednak zdecydowaliśmy się na rozwiązanie etapowe. Chcieliśmy dać czas lokalnym przedsiębiorcom, zwłaszcza że zakaz obejmuje całe miasto. Dzięki temu będą mogli się przygotować i dostosować swój biznes.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama