Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kasa płynie z samorządu

Wójtowie i burmistrzowie na Lubelszczyźnie widzą potrzebę finansowania klubów piłkarskich.
Gdyby nie ich pomoc większość zespołów miałaby problem z przetrwaniem. Odcięcie tego źródła dopływu pieniędzy, groziłoby likwidacją, zwłaszcza drużynom z małych miejscowości. Tam o sponsorów najtrudniej. Gminy ogłosiły już konkursy na realizację zadań z zakresu upowszechniania kultury fizycznej i sportu. Lada dzień zapadną rozstrzygnięcia. W Żyrzynie do zgarnięcia jest 76 tysięcy złotych. - Złożyliśmy wniosek i liczymy, że dostaniemy tak jak w roku ubiegłym 43 tysiące - mówi Jan Góra, prezes zajmującego ostatnie miejsce w lubelskiej \"okręgówce” Żyrzyniaka. Zadowoleni mogą być działacze piłkarscy z gminy Ryki. - W tym roku zwiększyliśmy ogólną dotację ze 100 do 150 tys. zł. - informuje Marek Czerniejewski, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rykach. Na 55 tysięcy może liczyć MKS Ryki. Zespół powstał niedawno, z połączenia Auto-Mrozu i Ruchu. Już widać, że na fuzji zyskał. W poprzednim roku, gdy kluby działały odrębnie, każdy mógł liczyć na 20 tysięcy. Więcej pieniędzy dostanie również Amator Leopoldów Rososz będący liderem gr. 2 lubelskiej klasy A. Wcześniej klub miał do dyspozycji 20 tys., teraz na jego konto wpłynie 30 tys. zł. W projekcie budżetu Opola Lubelskiego na zadania z tego zakresu zapisano 80 tys. zł. Ostateczną wysokość środków ustali uchwała budżetowa na ten rok. Opolanin, który jest wiceliderem lubelskiej \"okręgówki” stara się o 65 tys. zł. - To bardzo mało, bo nasze wydatki są o wiele większe - uważa Jerzy Pluta, wiceprezes klubu. Niewielkie Strzyżewice przeznaczyły na ten cel taką samą kwotę jak Opole. Z tym, że 80 tys. w całości trafia do POM Iskry Piotrowice. Klub może również liczyć na dodatkowe pieniądze, które pozwolą mu wyremontować stadion. Jednak nie wszędzie jest tak różowo. Cisy Nałęczów w ubiegłym roku nie dostały z kasy samorządu ani złotówki. - Dlatego przez cały rok \"kuleliśmy” ze wszystkim - tłumaczy Andrzej Depta, trener zespołu. - Burmistrz Wojciech Wójcik nie widział potrzeby inwestowania w sport i w rozwój bazy - dodaje szkoleniowiec. Pod rządami Andrzeja Ćwieka, który wygrał ostatnie wybory, ma być lepiej. - W tym roku na pewno coś dostaniemy. Nie wiemy tylko ile - mówi Depta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama